Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
niezwykła
Odpowiedź na podstępną zagadkę Iczka brzmi:
Ten plakat.
Swoją drogą, mógłbyś drogi Piotrze bardziej przyłożyć się do tła; te kobiety, z którymi współpracujesz zasługują na to.
:)
Rudolf - straciłeś kontrolę nad Nim...:(
Wiek?
:)
I wówczas dla mnie pozostaje jedynie naciągnąć migawkę...
Tak naprawde do chcialam napisac "zawsze Avedon" ...i prosze to tylko potraktowac jako komplement.
Pozdrawiam
Brrrr, płaskie to światło na tym zdjęciu że aż strach.
Basia S.
Skoro ja robiłem to jest po mojemu...:)
Płaskie powiadasz... cóż.
ps. ładny cień na lewym ramieniu:)
pozdrówka - hubert
A już się przestraszyłem, że ja czegoś nie widzę :)
ale dopiero na monitorze w pracy wygląda on w miarę ok.
Na oryginale pewnie jest zupełnie dobrze :)
MJ