"Artysto" - pokaż kalekę...!
Od lat męczy mnie coś. To coś, ukrywa się pod słowem: wykorzystywanie. A dokładniej - czy artysta ma prawo wykorzystywać innych ludzi i ich ułomności do osiągnięcia jakiegoś celu mniej lub bardziej artystycznego. By zaspokoić swoje ego!? Kurcze fundamentalne pytanie, które rodzi się za każdym razem gdy widzę banalny portrecik jakiegoś ćpuna pod dworcem lub pijaka lub słynne już zwycięskie zdjęcia narkomanki z WPP kilka lat temu. Tym razem poruszył mnie (negatywnie) materiał omawiany na SO autorstwa Oiko Petersena, pt.: "DOWNTOWN Collection ", w którym gość przebrał ludzi chorych na Zespół Downa w śmieszne stroje i ustawił ich w śmiesznych pozach. Jednocześnie czytając uzasadnienie autora krew mnie zalewa: "W obiegowej opinii zespół Downa kojarzy się z nieszczęściem i smutkiem, jednak w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Jeżeli tylko nie będziemy patrzyli na osoby z zespołem Downa przez pryzmat naszej normalności szybko okaże się, że zespół Downa wcale nie musi być...





Komentarze
W tych czasach chyba mozna znaleść coś bardziej gustownego!
bo tak to czwórka ma znów klimat fotografii z gabloty ulicznej...
1 i 3 bardzo, bardzo udane !!!
2 i 4- za mocne winiety i jakaś taka irytująca kolorystyka...
Gabloty uwielbiam..:)
Codziennie oglądam gabloty z tymi starymi fotami... mniód Panie.. :)
Zwłaszcza 1.
Marcin
Co to - wyścigi jakieś ?:)
Gosia Barta
a mnie w zdjęciach 2 i 4, oprócz zbyt dużej winiety, razi ten strasznie ciężki "walec" nierozwiniętego materiału stanowiącego tło... Normalnie mnie rozprasza.
Jest to oczywiście uwaga odbiorcy Twoich prac, bo wiesz, że jestem fotograficznym laikiem :))
Pozdrawiam, Mariusz J.
Nastęnym razem zrobie tam coś innego... :)
Myślałem że to klamerka ale to pewnie jakieś specjalistyczne drewienko do strojenia instrumentów?:)