The end...
Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...





Komentarze
W tych czasach chyba mozna znaleść coś bardziej gustownego!
bo tak to czwórka ma znów klimat fotografii z gabloty ulicznej...
1 i 3 bardzo, bardzo udane !!!
2 i 4- za mocne winiety i jakaś taka irytująca kolorystyka...
Gabloty uwielbiam..:)
Codziennie oglądam gabloty z tymi starymi fotami... mniód Panie.. :)
Zwłaszcza 1.
Marcin
Co to - wyścigi jakieś ?:)
Gosia Barta
a mnie w zdjęciach 2 i 4, oprócz zbyt dużej winiety, razi ten strasznie ciężki "walec" nierozwiniętego materiału stanowiącego tło... Normalnie mnie rozprasza.
Jest to oczywiście uwaga odbiorcy Twoich prac, bo wiesz, że jestem fotograficznym laikiem :))
Pozdrawiam, Mariusz J.
Nastęnym razem zrobie tam coś innego... :)
Myślałem że to klamerka ale to pewnie jakieś specjalistyczne drewienko do strojenia instrumentów?:)