Posty

Ankieta - fotoiczek portalowy...?

Dziękuje wszystkim, którzy oddali głos w ankiecie. Wyjaśnić pragnę, że goniony chęcią zmian, sam sobie zaproponowałem przejście na inny system blogowania. Poza kwestią czysto estetyczną i skłonnością do zmian wpisaną w mózg, cały zabieg miał mieć na celu również trochę inne sprofilowanie całej tej mojej pisaniny. Dlaczego? Z rożnych stron dobiegają mnie głosy, że poza dwoma, może trzema miejscami w sieci nie wiele można znaleźć portali poświęconych fotografii w ujęciu, które nie sprowadza tego do newsów o technice i krótkich recenzji wydarzeń. A przede wszystkim nie ma miejsc, gdzie można o sprawach ideowo-fotograficznych "porozmawiać" w formie komentarzy. Forma forum nie sprawdza się w tego typu dyskusjach. Poza tym, jest to całkowicie inne narzędzie oddające raczej prowadzenie forum w ręce wszystkich czytelników, a blog "kierowany" jest niejako przez konkretną osobę, z konkretnymi poglądami i konkretnymi ocenami. Jąłem tedy zastanawiać się czy moja pisanina nie po...

Wartość świetlna...

Kiedy byłem w 8 klasie podstawówki, a może siódmej...w każdym razie gdzieś pod koniec mojej nauki elementarnej, to w Polsce zdarzył się przełom. Nie musiałem już bowiem uczyć się rosyjskiego języka...! Co za ulga. Ma świadomość dziecięca wówczas jakoś prawidłowo odczytała znaki polityczne, bo skoro była możliwość nie uczenia się czegoś, to why not!?:) No i przestałem się uczyć pomimo ewidentnych zdolności do języków... Po prostu mechanizm - nie musisz! - zadziałał. Związek z fotografią? Prosty! Oto jestem młoda, ponętną nastolatką i dostałam pod choinkę aparat. Cyfrowy, a jakże! Mój chłopak pęka z zazdrości, bo jego aparat (cyfrowy - a jakże!) ma w nazwie tylko 3 cyfry i dwie litery, a mój ma 4 cyfry i dwie litery (1000ns). Nazwa to frajer jednak. Liczy się to, że aparat sam robi zdjęcia! Nie trzeba nic wiedzieć o fotografii, nie trzeba się niczego uczyć! Wow~! No właśnie... nic nie trzeba. Świat zaczął się składać z "gotowizn". Gotowych urządzeń robiących wszystko za Ciebie,...
1/1000 1/500 1/250 1/125 1/60 1/30 1/15 1/8 1/4 1/2 1 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 0

Znajdź swój sznyt...

Jest kilka kluczy do tego by ktoś o nas mówił. Oczywiście mam na myśli mówienie w kontekście naszej twórczości. 1. Skandal Tutaj koronnym przykładem dla mnie pozostanie na zawsze p. Nieznalska i jej penis. Znaczy nie jej, ale ten na krzyżu, co go tam umieściła. Po co? Cholera wie, bo ten wylewający się bełkot uzasadniający użycie genitaliów do przekazywania swoich idei jest dla mnie żałosny. Jakkolwiek nie mam uprzedzeń religijnych, tak równie bardzo oburzało by mnie umieszczenie go na dachu meczetu czy na Torze. Metoda stara jak sztuka... obrazoburcze działanie (zwłaszcza w kontekście religijnym) daje pewność (99,9%) zaistnienia. 2. Grupa "samowsparcia" Otóż, należy "kręcić się" wokół jakiś społeczności, które same siebie lansują poprzez bycie ze sobą. Wiem... masło maślane, ale dokładnie tak odbieram takie środowiska... Tworzymy grupę artystyczno-ideowo-offową (koniecznie offową!) i działamy. Spotykamy się, chlejemy, malujemy na ścianach bohomazy i gra. Wystawiamy...

Video by photos...

No i kolejne dzieło Eugenio Recuenco spod znaku video robionym aparatem fotograficznym :) Ach te stylizacje w Jego kreacjach... :)

Świetlne figle...

Obraz
Jakiś czas temu oglądałem taki śmieszny thriller o fotografie, co to łapie w kadry duchy. Najprostszym wyjaśnieniem różnych efektów świetlnych jest zazwyczaj zaświetlenie materiału. Formy, jakie przybierają takie "plamy" świetlna na materiale są różnorodne, ale zawsze unikalne... Co ważniejsze, tego typu efekty przynależą tylko i wyłączeni fotografii analogowej !:):) No tak! Nie widziałem jeszcze matrycy zaświetlonej od tyłu :) (nie przez obiektyw). Uwielbiam figle, które płata mi światło. Te pozytywne i te negatywne, choć trudno mi czasami złościć się na fotony, które dodają coś od siebie do mojego pomysłu. Często bywa tak, że dopiero ich ingerencja robi z fotki coś wyjątkowego! Zebrałem sobie przykłady z ostatniego roku mniej więcej... A wiec przedstawiam. Autor: nieznane fotony :)

To jest reklama...!

Wspaniałe! SX-70 Polaroid. (za blogiem Duże Formaty)