Posty

Czarne palce...

Obraz
No dobrze, żeby nie było, że krowa ryczy i mało mleka daje, to informuje, że od kilku dni mam czarne palce :) Ci, którzy wiedzą jakie ślady pozostawia azotan srebra łatwo się domyślą, że uczulacz ten, stanowiący jeden z etapów procesu mokrego kolodionu, jest powodem zaczernienia opuszków mych :) Po kilku próbach, załamywaniu rak, nieprzespanych nocach i dziesiątkach telefonów do ludzi mądrzejszych ode mnie - zrobiłem w końcu piątą płytę, która nadaje się jakoś do pokazania światu :) Ale zanim to, to chcę podziękować wszystkim, którzy za rękę mnie prowadzili i praktycznie bezinteresownie angażowali swój czas, pieniądze i pomysły by pomóc mi. Stachowi - za aparat! :) Michałowi - za miech :) Michałom Dwóm - za wsparcie technologiczne i wsparcie psychiczne w godzinach zwątpień :) Grzegorzowi - za przypomnienie czym jest chemia i za "sok z gumijagód" :) I całej masie dobrych ludzi... A oto.... parostki... :) Oczywiście to nie dzieło, to płyta, ot zmogłem się z procesem. Udało się....

Fotograficzny PR...

Od kilku tygodni znani i uznani lub nieznani i nieuznani dziennikarze muzyczni i "specjaliści branżowi" starają mi się wmówić, jaką to wspaniałą płytę ("Skała") nagrała Kayah. A ja słucham tego czegoś i ciśnie mi się tylko jedno słowo, no... może dwa: popelina i gówno. I w odwrotnej kolejności: gówno i popelina. ...przepraszam za słownictwo.... W każdym razie, aby nie pozostać osamotnionym w mojej rozterce, pytam oto mojego Domowego Autorytetu Muzycznego. - Się mi tylko wydaje, czy to straszna popelina? - Się nie wydaje tylko Tobie. - No to mnie uspokoiłaś, ale o co biega z tymi zachwytami. - Nie wiem... a myślisz, że te recenzje piszą Jej wrogowie? - No wiesz, wróg mego wroga jest moim przyjacielem. - ...? - A tak bez sensu... faktycznie, zagalopowałem się... Co Was obchodzą moje muzyczne rozterki? Ano tak pomyślałem, że aby było głośno o czymkolwiek, to komukolwiek musi się chcieć o tym napisać. Aby się chciało, można stosować różne "wspomagacze". Najlep...

Na dobry weekend...

I want you, Bob Dylan The guilty undertaker sighs, The lonesome organ grinder cries, The silver saxophones say I should refuse you. The cracked bells and washed-out horns Blow into my face with scorn, But it's not that way, I wasn't born to lose you. I want you, I want you, I want you so bad, Honey, I want you. The drunken politician leaps Upon the street where mothers weep And the saviors who are fast asleep, They wait for you. And I wait for them to interrupt Me drinkin' from my broken cup And ask me to Open up the gate for you. I want you, I want you, I want you so bad, Honey, I want you. Now all my fathers, they've gone down True love they've been without it. But all their daughters put me down 'Cause I don't think about it. Well, I return to the Queen of Spades And talk with my chambermaid. She knows that I'm not afraid To look at her. She is good to me And there's nothing she doesn't see. She knows where I'd like to be But it doesn'...

Ploty, plotki, ploteczki....?

Ha! Właśnie się dowiedziałem, że potwierdziły się moje wcześniejsze przebąkiwania o czymś nowym na polskim rynku prasy fotograficznej. Oto bowiem, na naszym krajowym grajdole ma pojawić się wkrótce nowe pismo poświęcone fotografii! Pismo drukowane... nie w kij dmuchał! Ma to być magazyn kolorowy. Z tego, co wiem, to czy będzie to kwartalnik czy miesięcznik - decyzja wydawcy jeszcze nie zapadła. Zapewne będzie tutaj miał znaczenie popyta na pierwszy numer. Jak niesie mój "podszeptywacz tajny", magazyn ma być ambitny. Nie żadne tam testy sprzętu czy kolejna odsłona internetowych portali - o wszystkim i o niczym. Pismo, będące już obecnie w fazie przedprodukcyjnej - ma ogniskować się wokół jednego z najstarszych zagadnień fotografii - człowieka. A ponoć nawet "ciaśniej" :) - co mnie wybitnie interesuje. Będąc jednak w dość niezręcznej sytuacji, nie mogę napisać więcej, bo mnie zamordują... :) Cieszy mnie jednak fakt, że znalazł się odważny na wydanie niemałej kasy na ...

Magic, magic... Vivian.

Obraz
Dawno nie pisałem nic o trzewiach fotograficznych, o tym, że fotografia to magia zawarta w kuwecie po wywoływaczu. O tym, że opary ciemni przechowywane w specjalnych buteleczkach ("Pachnidło") są traktowane jak relikwie w niektórych kręgach fascynatów srebrowych. A że przytkało mnie na chwile codzienne życie, z tą większą radością przeczytałem wpis na blogu "I like photo" i postanowiłem go przepisać, dodając od siebie szczyptę mgły historii i drobinki zmielonej wyobraźni. Vivian Maier. To nazwisko nie mówi nic nikomu. Jeśli jednak zawęzimy poszukiwania do sfer fotograficznych, to zapewne w końcu znajdzie się ktoś, kto o niej słyszał. A właściwie nie o niej samej, ale o jej zdjęciach. Gdyby nie przypadek i wyobraźnia Johna Mallofa połączona z dbałością o czyjeś rzeczy, to do dzisiaj sreberka jej negatywów pozostałyby uśpione. Tymczasem.... W 2009 roku, John trafił na jedną z chicagowskich wyprzedaży staroci zobaczył drewnianą walizkę. Potrzebował takiej do przewożen...

Zosia...

Obraz
...asymetryczne soute. (makaup - Becia Fryz, styl. Aga Rosińska, asyst. Darek)

Zofia Nasierowska, 1PR Polskiego Radia, godz. 00:00

Wańkowicz mawiał, że upiększała każdego. Warto wiec posłuchać przed radioodbiornikiem o Niej. Dziś koło 00:00 - zapraszam!