Posty

"Fotograf" NN... Roberto Kusterle

Obraz
Postanowiłem dodawać cudzysłów, do tego tytułu w wypadkach, w których poziom "odejścia" od fotografii jest dla mnie zbyt widoczny i przesuwa się mocno w stronę grafiki. Roberto chyba nie do końca jest fotografem, jego prace są grafikami bardziej. Nie zmienia to faktu, że bazuje na fotografii i pomysłowość tego człowieka mnie onieśmiela. Już nie raz powtarzałem wielu osobom, że przy współczesnej technice i zaangażowanych środkach elektronicznych, nie jestem praktycznie w stanie określić, co ze zdjęcia jest zdjęciem, a co już postprodukcją. Tutaj na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje mi się dorobione, ale jak się przyjrzę bliżej, to mam wrażenie, że to jest jednak w99% fotografia... przynajmniej w pierwszej galerii. Druga to już kombinacje. Trzecia znowu fotografia. Możecie wyprowadzić mnie z błędu lub utwierdzić w nim? Polecam artystę Roberto Kusterle fot.: Roberto Kusterle (x4)

Trochę dystansu....

Tak.. :) Uwielbiam takie kawałki... totalny bezsens, który mnie wybitnie śmieszy. Wiec wszystkim tym, którzy się przejmują za bardzo wszystkim na około :) A może trochę tym, co prowadzą te prezentacje i spotkania, na których bywam.. :)

7 fot, które zmieniły historię fashion...:)

Siedem to magiczna liczba. Rankin , o którym już tutaj kiedyś pisałem wziął na tapetę jego zdaniem 7 najlepszych modowych fot w historii. Historia fotografii i ciekawy backstage. Polecam wszystkie odcinki: Cecil Beaton, Erwin Blumenfeld, Richard Avedon, Helmut Newton, Herb Ritts, David Bailey and Guy Bourdin. Materiał przygotowała stacja BBC4. Tutaj linka do YouTube

Fotograf NN... Lisa Wiseman

Obraz
Lubię taką fotografię. Lisa doprowadziła niedopowiedzenie na dokładnie ten skraj przepaści, który i ja często odwiedzam... Już, już krok chcesz dać... przesunąć obiektyw trochę w lewo żeby pokazać więcej, ale jednak zatrzymujesz kadr na "uciętej nieprzepisowo" głowie, kolanie, biodrze. Podoba mi się. I te ciuszki. Niezbyt przerysowane, naturalne niejako. Lisa mnie kupiła. Prostotą i jednocześnie brakiem silenia się na wyrafinowane kompozycje. Kadruje jak czuje i to jest piękne! Polecam Lisę Wiseman . fot.: Lisa Wiseman (x3)

Piotruś Pan...w każdym fotografie?

Kiedyś napisałem taki oto tekst o Mistrzach i Piotrusiu Panie . To była taka polemika z Rudolfem i jego problemem z Mistrzem. A wczoraj w Gazecie znalazłem bardzo fajny artykuł odnoszący się do zjawiska "Piotrusia Pana" u mężczyzn - "Piotruś Pan. Epidemia" Żeby powiązać te wątki, to napiszę tylko, że mam wrażenie, że większość facetów fotografów to takie Piotrusie, które chowają się za tymi aparatami i skrycie wkładają w czasie sesji czapeczki z piórkiem... Wczorajsze spotkanie z panem JP tylko mnie w tym utwierdziło. *** - BERNA: Fotografowie-mężczyźni już dawno wyginęli. - MAKS: Wyginęli? Przecież to nie były mamuty!

Grzech śmiertelny Jacka Piotrowskiego....

Czego dowiedziałem się od Jacka Piotrowskiego w 45 minut? Ano tego, że fotografia nie jest sztuką (powtórzone 3 razy), że Jacek nie potrafi wskazać we własnych pracach żadnego wyjątkowego, że rzemiosło to jest to , co go interesuje, i że nie można kopiować Helmuta Newtona. Acha, no i że od 5 lat nie używa światłomierza. Powiem tak. Od człowieka bez pasji, gorszy jest tylko fanatyk religijny. Tak wielkiego rozczarowania osobowością nie przeżyłem od czasów podstawówki, gdy moją starą polonistkę zastąpiła młoda gniewna studentka bez biustu. Brak pasji, to grzech śmiertelny! Jeśli ktoś nie ma w sobie pasji, to nie będzie dobrym muzykiem, fotografem, malarzem, a nawet dobrym w łóżku! Dawno żadna rozmowa o fotografii (choć to wcale nie była rozmowa) mnie tak nie zdołowała. Jeśli jest metoda, aby odstraszyć od fotografii pasjonatów, to Jacek ma przepis. Uwaga do organizatorów - nie wiem czym różni się student w XXI wieku od tego nawet z moich lat, ale jak widać świat galopuje, bo jeśli prowad...

Piękno, czy pic i fotomontaż...?

Obraz
Są kobiece twarze, który potrafią zamrozić czas. Zdarza się nawet, że upływ zamrożenia znaczyć można soplami lodu powstałymi na brodzie mężczyzny, która zobaczył owe bóstwo... tyle potrafi to trwać. Często, dopiero fotografia odkrywa to, co potrafią owe kobiety ukryć skrzętnie codziennym byciem. Bo mają inne zajęcia, bo nie interesuje ich powierzchowność ciała, bo ... bo nie. I tutaj jest ta fajna rola fotografii... Taka delikatnie mówiąc terapeutyczna, ale też odkrywcza. Żeglując więc po oceanie kadrów i cieśninach przysłon, spotykamy te małe wysepki i zaczynamy je zasiedlać. Znajdujemy swoją muzę, którą biczujemy wprost ułamkami sekund naszych kolejnych naświetlań. Okładamy ją kolejnymi przysłonami i pochłaniamy jej obraz w nasze skomponowane w głowie kadry. Oczywiście większości muz nie poznalibyście na ulicy mając w ręku jej zdjęcie :) Odkrywanie swojego własnego piękna przez fotografię potrafi być zajęciem bardzo miłym... czasami jednak też deprymującym. Nie wszyscy bowiem chcą by...