Posty

Jest spoko, jest spoko...

Obraz
Chłopcy idący ulicą Gdańsk, lipiec 2008 .. więc o co Ci chodzi? Tymi słowami, można powitać żonę wracając z nocnej nasiadówki w gronie "widzących inaczej" - czyli fotografów. Można też tymi słowami, podsumować wystawę kolegi, który pyta dlaczego przyszli tylko znajomi i rodzina. Można wreszcie zastanawiać się nad swoją drogą fotograficzną... i to właśnie mnie trafiło. No bo niby jest super. Niby ta fotografia spełnia i zaspakaja ludzkie dążenia twórcze, bez których praca stałaby się jedynym celem życia, a jednak czuję niedosyt. Chyba to jest niedosyt, który trawi trzewia wszystkim chcącym przekazać swoje "twórcze JA". Takie to oklepane, że sam zaczynam się zastanawiać, czy mając trzy krzyżyki na karku nie powinienem już dawno wytrzepać spod łepetyny takie maluczkie myśli. Ale one tam są i nie na to nie poradzę. Jak zaspokoić więc swoje twórcze JA? Metody..?: - wystawić coś na plfoto i czekać... - założyć bloga i sprawdzać codziennie Analytics... - komentować cudze z...

Phone 2...

Obraz
Kobieta rozmawiająca przez telefon Sopot, 2008

Phone...

Obraz
To, że telefony komórkowe zmieniły nasze życie jest truizmem. To, że miliony zdjęć ludzi rozmawiających przez telefon zalewają wszelkie galerie też jest oczywiste. Ale za to najmniej zrozumiałe dla mnie jest to, że nadal korci mnie fotografowanie rozmawiających przez komórki ludzi i za każdym razem użytkownicy mobilów potrafią mnie zaskoczyć inwencją w sposobie rozmawiania. Kobieta rozmawiająca przez telefon Sopot, lato 2008
Obraz
Balon i przeskakująca kobieta Sopot, lato 2008
Obraz
Mężczyzna siedzący na krześle Sopot, czerwiec 2008

Target Ferbera...

Wierzycie w przeznaczenie? A w przeznaczenie fotograficzne? Ja wierzę, a dowody same pchają się w ręce. Grupa trochę roztrzepanych wariatów postanowiła COŚ zrobić. Niezbyt im to wychodziło, bo wiecie... praca, czas, pieniądze, czas, praca, dom, dzieci, rodzina ... te same tłumaczenia co zwykle. Ale bardzo chcieli. Czas mijał. Czas wręcz uciekał. I kiedy już skrzydła podcięte zwisały aż do ziemi, pojawiło się.... przeznaczenie. Impuls, ktoś, coś, co wepchnęło pod upadłe kończyny trochę wiatru, świeżego powietrza. I pomysł z martwych powstał. Rozwija się. Fotograficznie naświetla się już negatyw - gdyby to porównać do procesu powstawania zdjęcia. Miejmy nadzieję, że uda się go wywołać...:) W każdym razie znowu jestem pełen fotograficznej energii po spotkaniu z Bratnimi Duszami. Kurcze, te pomysły, te projekty i cykle, które nie wiedzieć czemu najczęściej mają największą siłę przy kuflu piwa, czy latte cynamonowym :) Ale dzieje się. Power w żyłach taki, że człowiek aż chce za aparat łapać...

Marcin Stawiarz i jego "ND-Magazine"

Obraz
screen: ND-Magazine Niespodzianką dla mnie było znalezienie tej strony?! Oto Marcin, którego prace jednym zawsze się podobają, a inni regularnie zarzucają mu zbyt "głęboką" manipulacje stworzył swoje nowe miejsce w Internecie. Tym razem nie galerię, ale magazyn fotograficzny, skupiający jak widzę na wstępie bratnie dusze stylistyczne. W każdym razie, mam nadzieję, że projekt przetrzyma próbę czasu i będzie często uaktualniany i gromadnie odwiedzany. Do czego Was, moi drodzy odwiedzający zapraszam. http://www.nd-magazine.com/