The end...
Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...

Komentarze
I to na plaży...
na to tez za wolny http://onephoto.net/uploads/alkos/1212442185_gal_672_25235.jpg ?
Czy to byl F4 D2H, 1ds 1dmkII czy inne "swinstwo", cała ta wyolbrzymiana przez ciebie znajomosc sprzetu konczy sie po 2 godzinach obcowania. Potem jest juz tylko uzytecznosc jego lub nie.
Za rok tak samo bedzie wolny ten AF... tak samo. Na dodatek ja bede starszy i juz refleks nie ten.. .ech...
Co do AF-ów wszelkiej maści to złośliwość rzeczy martwych daje po dupie w najbardziej nieodpowiednim momencie:| Nie ma to jak swoja prawica na lufie;P