Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
pzdr
M.
http://www.youtube.com/watch?v=Khn5GN9cHWA&
Na tym szle wszystko wyglada tak surrealitycznie, tak nierzeczywiscie, ze czemu by nie zrobic zdjecie to nie da sie przejsc obok tego obojetnie.
Z drugiej strony, dobrze ze tylko 'kilku' wariatow na swiecie zna te technike, to sprawia ze jeszcze czlowieka czasami moze cos zadziwic.
pzdr
M.
Co to za technika wywoływania zdjęć w "jasności" (choć fakt faktem widać odbicia czerwonych żarówek)?
Hmm... a my kradniemy samochody :)
Ejże Jacek, a moze po prostu są otwarci i szczerzy.
Choć ich prostota mnie urzeka czasami.
W takich sytuacjach zwłaszcza.
U nas w tym gronie znalazłby sie co najmniej jeden iczek, ksiądz Rydzyk i Gąsiorowski tez pewnie i wszyscy by tajemniczo milczeli żeby się nie wygłupić :)