Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
I gratuluję odwagi fotografowi - choć efekty jasno pokazały kto tu jest/był mistrzem, to należą mu się brawa. Choćby za to, że dostarczył kawał porządnej rozrywki :)
Dzięki za informację o filmach. Przeglądając pozostałe o Rankinie trafiłem na ciekawy: Masters of Photography Rankin Edition. Idąc dalej do strony pod tą nazwą http://www.themastersofphotography.com/masters-of-photography.aspx dowiedziałem się, że Rankin zrobił 1000 polaroidów, które zostały wykorzystane do ozdobienia kartonów do unikatowej edycji 30 letniej whisky nazwanej właśnie Masters of Photography Rankin. Na stronie można obejrzeć wszystkie fotki, film ukazujący Rankina przy pracy ( Mamiya ) i parę innych ciekawych informacji.