Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
A w temacie polecam obejrzec: http://ngm.nationalgeographic.com/ngm/bestvintage/multimedia_vid2.html
http://iczek.blogspot.com/2008/08/kowboje-robba-kendricka.html
Fotografia to nie tylko tony, cienie, piksele... to TO COŚ.
Klimat, jak pisze wujek, a dla mnie plastyka....
Ot.. :)
Ale Ty to wiesz, więc nie wiem czemu pytasz.. :)
To taki Twój "moment", którego poszukujesz... albo jest albo go nie ma i czasami niewielu poza Tobą ten moment na zdjęciu wyczuwa.
Tyle...
piękne te fotogrfie ... sam z reszta ostatnio poszukuje niedoskonałości, kupując coraz starsze aparaty ze starymi obiektywami ... wtedy dopiero jest "blask"
Ale jest na szczęscie (!!!) taka grupa ludzi, któzy CENIĄ to, że nie jest to plugin.
I tak długo jak tak będzie, to będę wierzył, że świat nie zpsił się zupełnie i są ludzie ceniący zaangażowanie, pasję, miłość do tworzywa i narzędzia.
Myślę nawet, że to się nigdy nie zmieni....!!
Weźcie pod uwage, że może za 30 lat, ktoś z nieukrywanym sentymentem i miłością będzie na półce pielęgnował Nikona D2H.... :)
Chociaż akurat ilość produkcji niestety zabija unikatowość :)
Ten post miał pokazać nie tylko fajny klimacik zdjęć, ale przede wszystkim to mały hołd twórcom, którzy pielęgnują takie techniki...
Co nie znaczy, że niektórym się to nie podoba i nie czują klimatu...
Co do tego, ile znaczy unikalnosc procesu nie trzeba mnie przekonywac, ale... w koncu i tak liczy sie tylko przestrzen obraz-widz...
Co do pluginow, to sie usmiechne ;)
i nie da sie ukryc, ze automagicznie zdjecie bardzo wiele osob postrzega lepiej. jedni lubia - czysto estetycznie rzecz biorac - taka tonalnosc inny estetyke polaroida, i tak wykonane zdjecie lepiej przyjma. ale zdjecie nie bedzie lepsze z uwagi na technike. pzdr, r