Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
No dobra, nie widzę różnicy między tym a stemplowaniem gołębi na dachu wiaty przystankowej
wszyscy robią tak podobne zdjęcia że sami nie wiedzą który które zrobił..
Z moich obserwacji wynika, że dla niektórych (nie krzywdząc prawdziwych fotografów, którzy w związku się również znajdą) Związek dostarcza im iluzji, że logika PRLu nadal działa, że to Związek dostarczy im wszelkiego splendoru i rozdzieli atrakcyjne zlecenia zrobienia zdjęc do kalendarza.
Próbował jeszcze ją zatrzymać ukazując piękną wizję szczęśliwej przyszłości - bilet na kolejowe linie lokalne w Szwajcarii dla dwóch osób, nęcąc ją, że jedna miejscówka w regionalnych pociągach może być jej.. no ale tym razem nie wyszło :)
a co przerażające w tej historii, to ten facet miał portfolio dziewczyn które fotograficznie skrzywdził grube na 10 cm..