Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
Ktoś wrzucił jakimś automatem slideshow pod empetrójkę i niby jest okej - a tak naprawdę jest żenująco - zdjęcia nie są dostosowane do rytmu całego utworu, i wszystko to sprawia wrażenie kolejnego internetowego chłamu zrobionego pod digga albo wykop.
Naprawdę, muzyka potrafi wiele dodać, ale wychodzi, że jednak trzeba trochę na niej się znać - a nie tylko czuć, że jest "fajna".
Ta diaporama wywarła na mnie duże wrażenie.
Jak ją kiedyś znajdę, do wrzucę.
Czyż ja nie napisałem, że to marne..?
Ale nie, Wy musicie się popisać... :)
Ech.. :)