"Artysto" - pokaż kalekę...!
Od lat męczy mnie coś. To coś, ukrywa się pod słowem: wykorzystywanie. A dokładniej - czy artysta ma prawo wykorzystywać innych ludzi i ich ułomności do osiągnięcia jakiegoś celu mniej lub bardziej artystycznego. By zaspokoić swoje ego!? Kurcze fundamentalne pytanie, które rodzi się za każdym razem gdy widzę banalny portrecik jakiegoś ćpuna pod dworcem lub pijaka lub słynne już zwycięskie zdjęcia narkomanki z WPP kilka lat temu. Tym razem poruszył mnie (negatywnie) materiał omawiany na SO autorstwa Oiko Petersena, pt.: "DOWNTOWN Collection ", w którym gość przebrał ludzi chorych na Zespół Downa w śmieszne stroje i ustawił ich w śmiesznych pozach. Jednocześnie czytając uzasadnienie autora krew mnie zalewa: "W obiegowej opinii zespół Downa kojarzy się z nieszczęściem i smutkiem, jednak w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Jeżeli tylko nie będziemy patrzyli na osoby z zespołem Downa przez pryzmat naszej normalności szybko okaże się, że zespół Downa wcale nie musi być...

Komentarze
Właśnie z Łodzi (z miasta Łodzi) wróciłem.
Pierwszy raz w życiu w mieście Łódź i zakochałem się.
To niewiarygodne. Miasto (poza deptakową częścią Piotrkowskiej oczywiście) ma niesamowity urok, czuje się człowiek jak w innym świecie, jeszcze te ciężkie niskie chmury nad nami.
Nie wiem jak przytargam tam 8x10 na ławie ale z pomocą PESY dam radę, muszę -- weźcie aparaty i jedźcie do Łodzi (w pochmurny dzień), wpadnijcie też na Fotofestiwal (do końca maja; cały program główny zamieszczono w Łódź Art Center), jest siła inspirującej twórczości, niemało miernoty, więc cała radość wyłuskiwania całych cykli, projektów ( :-P ) i pojedynczych dzieł sztuki przypada nam w udziale.
Zła wiadomość dla Rudolfa -- jest na miejscu do kupienia nowy Biuletyn, lecz niezależnie od tego można wziąć sobie poprzedni numerek za free.
-------koniec-OT----------