The end...
Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...

Komentarze
Właśnie z Łodzi (z miasta Łodzi) wróciłem.
Pierwszy raz w życiu w mieście Łódź i zakochałem się.
To niewiarygodne. Miasto (poza deptakową częścią Piotrkowskiej oczywiście) ma niesamowity urok, czuje się człowiek jak w innym świecie, jeszcze te ciężkie niskie chmury nad nami.
Nie wiem jak przytargam tam 8x10 na ławie ale z pomocą PESY dam radę, muszę -- weźcie aparaty i jedźcie do Łodzi (w pochmurny dzień), wpadnijcie też na Fotofestiwal (do końca maja; cały program główny zamieszczono w Łódź Art Center), jest siła inspirującej twórczości, niemało miernoty, więc cała radość wyłuskiwania całych cykli, projektów ( :-P ) i pojedynczych dzieł sztuki przypada nam w udziale.
Zła wiadomość dla Rudolfa -- jest na miejscu do kupienia nowy Biuletyn, lecz niezależnie od tego można wziąć sobie poprzedni numerek za free.
-------koniec-OT----------