Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
Ja wyrzucam ze swoich kolekcji takie zdjęcia, szkoda pamięci w kompie.
anonimowy - uwierz że niektóre zdjęcia doceniamy po latach. Nawet te nieudane. A często jest tak że wśród "nieudanych" znajdziemy perełki.
Tutaj przypomina mi się odwieczny, śmieszny i żenujący tekst w stosunku do krytyków udzielających sie na forum: "Pokaż mi swoje zdjęcia, to dopiero uznam Twoja krytykę"
Ja zawsze wówczas niezmiennie odpowiadam: "Czy trzeba być Michałem Aniołem lub Canaletto żeby oceniać ich malarstwo?"
No nie trzeba ! :)
Pozdrawiam
El
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=6633