Posty

Polecane... Urs Bernhard

Obraz
Uła! Człowieka fotografie migają mi cyklicznie gdzieś na flikrze. Ale teraz trafiłem na stronę i zatrzymałem się zdecydowanie za długo :) Świetne portrety! Gorąco Wam polecam podejście do portretu Urs'a. Zupełnie inne niz moje. Ludzkie bardzo. Proste. Łapiące moment prawdziwy jak łapie się smak wina w ulotnym momencie przechylenia kieliszka zanim dotknie ono krawędzi ust. Polecam więc żałując, że tak mało... Urs Bernhard fot.: Urs Bernhard (x3)

Dwa artykuły...

Obraz
Nie czytam Wysokich Obcasów, ale one leżą w soboty w McDonaldzie, w którym jadam. Sięgam więc po upaprane keczupem wydanie i przerzucam. W tym czymś (bo gazeta to, to nie jest) jest jedno miejsce, które mnie zawsze przyciągało - felietony Szczepkowskiej. I ten z dzisiaj jest świetny. Porusza ciekawy temat Majchrzaka i jego udziały w reklamie piwa . Ci, którzy znają tego aktora wiedzą o jego negatywnym stosunku do kolegów "sprzedających się" do reklam, aż... przyszła kryska na Matyska :) Szczepkowska podsumowuje Go pięknie, inteligentnie i sprawnym piórem, za co ukłony Jej składam, bo puenta jest wspaniała. Odsyłam do tego materiału, choć nie mogę go znaleźć na sieci. A Majchrzak... no cóż... nie raz wchodzimy pod stół i odszczekujemy... :) Tako i on. Drugi materiał, który mnie "przyciągnął", i to w dodatku z zupełnie innego powodu, to kolejna "sesja" "Zorka Project . To, co te panie robią ze swoją fotografią jest z każdą sesją coraz bardziej żenujące....

Mistrz przed Mistrzem.... 104mln$

Obraz
Nie wiem czy słyszeliście, ale rzeźba Alberto Giacomettiego "Idący człowiek I" została wczoraj sprzedana za 104 mln dolarów (65mln funtów). Ten szwajcarski artysta był jednym z ulubionych obiektów wśród fotografów również. Przeszperałem sieć i znalazłem takie oto portrety Giacomettiego wykonane przez innych Mistrzów. Niektóre z tych fotografii też zyskały wysokie ceny. Niestety nie mogą się one równać do pobitego wczoraj rekordu wszechczasów... bo rzeźba ta stała się najdroższym dziełem sztuki sprzedanym na aukcji :) fot.: Irving Penn fot. Gordon Parks (dla LIFE) fot.: Henri Cartier-Bresson fot.: Henri Cartier-Bresson fot.: Avedon

W czym i jak... portfolio prints

No tak. Temat rzeka. Ale cóż, znajdźmy jakiś bród i przejdźmy choć do połowy tej rzeki. Tema wraca do mnie co parę miesięcy. W czym, jak i jakie zdjęcia podać, by się pokazać. Chodzi mi wyłącznie o formę odbitek lub druków - czyli o portfolio prezentacyjne lub muzealne, bo z takim określeniem spotkałem się również. W Polsce z tym krucho. Zarówno w warstwie samego podejścia do prezentacji swoich prac, jak i w zasobach produktów. Po prostu nie ma firm, które się tym zajmują, bo... nie ma rynku. Bo nie przywiązujemy wagi do tego, jak podać swoje odbitki, jak zapakować, jak oprawić, jak wykończyć, jak dotykać nawet!! Okazuje się, że dotykać też trza umieć... Ale, do wody marsz i szukamy brodu. W czym? Mamy do wyboru kilkaset opcji :) - teczka prezentacyjna transportowa (...) - teczka prezentacyjna zwykła (...) - pudełko prezentacyjne z luźnymi zdjęciami (...) - pudełko prezentacyjne ze spinaczem (...) - pudełko zwykłe otwierane (...) - segregator - album Jaki rozmiar? Tutaj wszystko uzależ...

Czyli robisz tylko....?

Byłem na bardzo ciekawym (Dobry Wojak Szwejk powiedziałby: arcyciekawym) spotkaniu. W sumie było to trochę jak przesłuchanie, ale w bardzo miłej atmosferze. Z obowiązkowym trunkiem powyżej 30% i zakąską. W czasie dość długiej rozmowy, padło jednak pytanie (jedno z wielu), które wróciło dzisiaj do mnie gdzieś z podwzgórza chyba... a może z płata czołowego... cholera wie, gdzie się ukrywało - ale zarejestrowało się tak: - Czyli robisz tylko portrety..? - ...? Właśnie. Dlaczego ja robię tylko portrety? Przeglądałem dzisiaj kilka galerii, które raczył na swoim blogu wymienić za "Lensworkiem" kolega Rudolf . Między nimi był John F. Conn i jego strona autorska . I tak sobie przeglądałem te galerie i dotarło do mnie, że gość robi obok napiętych jak struna fotek z metra, także widoczki Wildlife, a nawet (!) Aquatic.... To, że robi, to pół biedy, ale on to potem pokazuje. I zastanawia mnie jedno - czy powinno się robić różne tematyki zdjęć. Czy to w jakiś sposób udowadnia naszą wsze...

Zdjęcia nagrodzone przechodzą na własność kolekcji WFFA

No właśnie... jak to w końcu jest z tymi organizacjami, które z jednej strony "krzewią" fotografię poprzez konkursy i różne inne działania, a z drugiej po raz kolejny spotykam bezsensowne zapisy w regulaminach ich konkursów. Np.: rusza VI Warszawski Festiwal Fotografii Artystycznej i w regulaminie konkursu w pkt. 9 stoi jak wół: "Zdjęcia nagrodzone przechodzą na własność kolekcji WFFA." I to wszystko... tak po prostu. Jak to na własność? Już nie raz o tym pisałem... prawo autorskie w Polsce jest naprawdę nie z tej epoki. A prawnicy (organizatorzy!?) piszący regulaminy nie mają chyba zielonego pojęcia o prawie nawet tym kulawym. Czy doczekamy się jakiejś równowagi między prawami organizatorów, a prawami uczestników? Czy ja czegoś nie rozumiem po prostu?

Candace Meyer... lifting

Obraz
Jakiś czas temu Candace Meyer odpaliła nową stronkę. Mistrzyni fotografii "podsłonecznej" :), znowu daje o sobie znać. Kobiecość, miękkość, erotyka w każdym ujęciu. To robi najlepiej... :) Polecam stronę po liftingu...