Posty

Trzcianka

Obraz
Postanowiłem parę miesięcy temu wyjść z cienia. Z cienia chyba samego siebie, bo w sumie, to niby kto lub co rzucało na mnie cień..?:) Często sami stawiamy się gdzieś w mroku wydarzeń i dodatkowo utyskujemy, że nic kurcze się nie dzieje. Że świat o nas zapomniał, a my mamy tyle do powiedzenia jemu. Otwieramy wówczas blogi lub piszemy listy zaadresowane do dolnej szuflady i nadal nic się nie zmienia. Uznałem, że warto może wyjść z przepaści marudzenia i krytykanctwa, które wielu z was mi zarzuca - oczywiście bezpodstawnie :) Wygrałem tegoroczną edycję (14 już) konkursu "Portret" w Trzciance. Wczoraj w nocy wróciłem z wernisażu wystawy w Trzcianeckim Domu Kultury. I wiecie co...! Jednak jesteśmy malutcy tak na co dzień. Poznałem oto ludzi, których jedyna pasją jest... robić coś wartościowego. Organizatorów i pomysłodawców konkursu, który ciągną od 14 edycji. Którzy zarazili pasją władze lokalne, które mając na głowie dziury w dachach i krzywą kanalizację, nie obawiają się wyłoż...

Gęsto...

Obraz
Pojęcie gęstości materiału jest dość umowne. Dla jednych, to szerokość zakresu tego co wcisnąć się da miedzy suwak po lewej a suwak po prawej. Dla innych wprost odwrotnie - to efekt zmniejszenia tego zakresu. Dla mnie pojęcie gęstości kojarzyć się już zawsze będzie z publikacjami drukowanymi NG. Wiele lat temu, gdy używano wyłącznie filmów, NG miał bardzo specyficzny sposób prezentacji prac. Nie dość, że spora część materiału robiona była na Velvii, której kontrastowość wzrastała wraz ze spadkiem ilości światła w scenie, to jeszcze sposób skanowania i przygotowanie wersji drukowanej dodatkowo wyciskał z tego materiału dziwną gęstość zdjęcia. Ja lubiłem takie podanie zdjęć. Miałem wrażenie, że one ociekają głębią koloru, głębią cieni, a przez to stawały się mroczniejsze, dobitniejsze, mocniejsze. W epoce, która nieodwracalnie zawróciła w głowie wielu fotografom, temat gęstości podawania zdjęć powrócił za sprawą oprogramowania, które w łatwy sposób za pomocą Presetów czy Toutoriali można...

"Skojarz mnie" - wyniki!

Obraz
No więc tak. Przede wszystkim - dziękuje Wam za zaangażowanie. W dobie wszechogarniającego nas roszczeniowo-konsumpcyjnego charakteru życia, każda inicjatywa, która zmobilizuje Was do działania - jest słuszna. I tak trochę mnie rozczarowała mała frekwencja, bo w sumie nie wiem jak zmusić te paręset osób, które codziennie klikają w ten link aby pokazali się trochę. Ale cóż.... No tak, zamiast się cieszyć, ja narzekam :) Generalnie jestem pod olbrzymim wrażeniem Waszej dociekliwości i wiedzy w sumie, bo trochę trzeba było nagonić się w sieci za fotkami. Oczywiście w sumie zdecydował łut szczęścia, bo jak wspomniałem, niektóre kadry były na tyle podobne, że Wasze wybory pomimo, że inne od moich, też spokojnie łapały się w dane słowo-klucz. Nikomu nie udało się trafić 10. Najwyższa liczba trafionych poprawnie zdjęć to 7 i pierwsza trafiła Karolina Zapolska !! Gratuluje! Taką samą ilością trafień pochwalić się mogły jeszcze dwie osoby. Jeśli się pomyliłem gdzieś, to proszę o info, bo ilość...

"Skojarz mnie" - konkurs!

Ok! Konkurs Wam serwuje. Nagrodą jest.... no powiedzmy.... moje zdjęcie podpisane w limitowanej serii 15 druków. To będzie akurat nr 3. Baryt. Zasady są proste, ale też i trochę zwodnicze. Oto, wybrałem zdjęcia fotografów, którzy wywarli na mnie największe wrażenie w historii fotografii. I Wy musicie zgadnąć na podstawie jednego słowa i nazwiska autora o jakie zdjęcie chodzi. Słowo to jest moim całkowicie subiektywnym skojarzeniem z daną fotografią. Czasami słowo jest banalnie prosto skojarzone i znając choć w części historię fotografii, łatwo zgadniecie co to. Czasami jednak fotograf robił w danej konwencji kilka zdjęć podobnych i trzeba mieć szczęście aby trafić w kadr, który ja wybrałem. Czasami odjechałem daleko poza to, co widać na klatce... i będziecie musieli się naklikać :) Aby nie podpowiadać sobie - musimy użyć maila. Poproszę o przesłanie wybranych zdjęć/odpowiedzi zatytułowanych numerem pytania (1.jpg). I tak: 1. Ansel Adams "Kropka" 2. Avedon "Flaki" 3....

Panta rhei...

Obraz
Jeszcze rok temu On sam zapraszał mnie na bardzo ciekawe spotkanie gdzieś daleko na Północy, w gronie osób, dla których części nie istnieje oprogramowanie do obróbki zdjęć, a odbitki, które pokazali zatykały dech w piersiach. Spotkanie z ludźmi z "Bastionu", z "Ostatnimi Mohikaninami" - ten typ. Ten sam człowiek, rok temu wyjmował na mieście z małej torby pięknego Zeiss Ikon, na widok którego kolana się ugięły. Te opowieści o wartości rolki filmu, o papierze, o zapachu chemii. i... Padł ostatni bastion, jak zwykle bywa to w filmach i padł ostatni Mohikanin zwalony ciosem niepowstrzymanego rozwoju. I On też padł. Cyfrowe pliki wylądowały w mojej skrzynce. Adresat ten sam. Sprawdzić musiałem, bo nie chciałem zaufać oczom. Wiesz... zmieniłem podejście. Zrozumiałem parę rzeczy. Otworzyłem się na świat. A ja co...? Zakopuje się? Przecież możesz być otwarty bez tego całego nowego szajsu w Twojej torbie. Argumenty dotychczas koronne w dyskusjach nad podejściem do fotografi...

Polecane... Benjamin Goss

Obraz
Niektórzy go znają. Lubi psuć. Ale nie w PS. Psuje naturalnie niejako. Z natury materiału korzystając. Dla mnie rewelacyjne portrety. Warto spojrzeć... Benjamin Goss fot. Benjamin Goss (x4)

Dupa zza krzaka...

Obraz
Cytat: „Moja technika opiera się na braku techniki. Obiektywem jest moje oko, moja charyzma, moja umiejętność dostrzegania chwili i prawdy w dowolnej postaci: ujęcia, kolorów, świata, scenerii. To one stanowiły zawsze sedno mojej sztuki fotograficznej”. Zanim odkryje autora, chciałbym napisać,że jak 99% facetów lubię popatrzeć na gołą kobitę. Ot tak, po prostu. Jeśli dodatkowo jest to ładne zdjęcie z pomysłem i widać w nim kunszt autora, to już w ogóle zamienia się to w "celebrację oczną". Cóż facetem jestem i tutaj zatrzymam się po raz drugi, bo złożony grypą siłą rzeczy musiałem pastwić się nad pilotem telewizyjnym i dane mi było oglądnąć po trochu większość obecnie nadawanych seriali TV. Ło makto! Ja się nie dziwię, że obecnie wszyscy faceci są zniewieściałymi łajzami, bo obraz faceta wyłaniający się z tych "M jak M" czy innych "39 i pół" jest przerażający. Snujące się mimozy, płaczące, wrażliwe z wypielęgnowanymi twarzami i cierpiącym wzrokiem. Dżizas!...