Posty

Czy jestem normalnie nienormalny...!?

Określenie - Jesteś nienormalny! - generalnie ma zabarwienie pejoratywne. Ale nie wszędzie i nie do końca to prawda. Oto bowiem, wśród pewnych środowisk, bycie normalnym jest co najmniej ujmą na honorze i świadczy o (uwaga!) ograniczeniu umysłowym. Za to bycie nienormalnym daje przepustkę do zrozumienia prawdziwej tkanki ontologicznej. Słowa więc normalny i nienormalny w określonym kontekście mogą zamieniać się znaczeniami. Sztuka jest świetną warstwą kulturową, na której te słowa robią karierę i najłatwiej je zdefiniować wymyślnym akapitem. Czemu pisze te androny...? Bo zadałem sobie pytanie czy ja jestem już tak bardzo normalny, że rzygać się chce ludziom na mój widok i na widok moich postów, czy też może (oby!) jednak wciska się nam coś by nas przekonać, że nasza normalność to ułomność. Czytam bowiem oto COŚ TAKIEGO na jednym z portali fotograficznych i oglądam podłączone zdjęcia. I nie rozumiem! Łzy napływają mi do oczu. Kark wilgotnieje w ułamku sekundy, bo cała wiedza, która za...

"Fotograf" NN... Lilya Corneli

Obraz
Wszystkim Koleżankom i Kolegom, którzy preferują kolorowanki niż sam obraz zapisany na negatywie, pozytywie czy karcie, zapewne spodoba się Lilya Corneli. Nie powiem... grafika potrafi kupić. Zwłaszcza w takiej tonalnej zupie i przyprawiona takimi dźwiękami akcentów barwnych. Jak bardzo bym się nie zżymał, że to już nie fotografia, ale przetworzony obraz malarski prawie, to nadal mi się to kurcze blade podoba. Nie poradzę, choć wewnętrzne JA szepce złośliwie: Iczek - to nie jest fotografia! Z rozdartym sercem polecam więc: Lilya Corneli . fot.: Lilya Corneli (x3)

"Fotograf" NN... Roberto Kusterle

Obraz
Postanowiłem dodawać cudzysłów, do tego tytułu w wypadkach, w których poziom "odejścia" od fotografii jest dla mnie zbyt widoczny i przesuwa się mocno w stronę grafiki. Roberto chyba nie do końca jest fotografem, jego prace są grafikami bardziej. Nie zmienia to faktu, że bazuje na fotografii i pomysłowość tego człowieka mnie onieśmiela. Już nie raz powtarzałem wielu osobom, że przy współczesnej technice i zaangażowanych środkach elektronicznych, nie jestem praktycznie w stanie określić, co ze zdjęcia jest zdjęciem, a co już postprodukcją. Tutaj na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje mi się dorobione, ale jak się przyjrzę bliżej, to mam wrażenie, że to jest jednak w99% fotografia... przynajmniej w pierwszej galerii. Druga to już kombinacje. Trzecia znowu fotografia. Możecie wyprowadzić mnie z błędu lub utwierdzić w nim? Polecam artystę Roberto Kusterle fot.: Roberto Kusterle (x4)

Trochę dystansu....

Tak.. :) Uwielbiam takie kawałki... totalny bezsens, który mnie wybitnie śmieszy. Wiec wszystkim tym, którzy się przejmują za bardzo wszystkim na około :) A może trochę tym, co prowadzą te prezentacje i spotkania, na których bywam.. :)

7 fot, które zmieniły historię fashion...:)

Siedem to magiczna liczba. Rankin , o którym już tutaj kiedyś pisałem wziął na tapetę jego zdaniem 7 najlepszych modowych fot w historii. Historia fotografii i ciekawy backstage. Polecam wszystkie odcinki: Cecil Beaton, Erwin Blumenfeld, Richard Avedon, Helmut Newton, Herb Ritts, David Bailey and Guy Bourdin. Materiał przygotowała stacja BBC4. Tutaj linka do YouTube

Fotograf NN... Lisa Wiseman

Obraz
Lubię taką fotografię. Lisa doprowadziła niedopowiedzenie na dokładnie ten skraj przepaści, który i ja często odwiedzam... Już, już krok chcesz dać... przesunąć obiektyw trochę w lewo żeby pokazać więcej, ale jednak zatrzymujesz kadr na "uciętej nieprzepisowo" głowie, kolanie, biodrze. Podoba mi się. I te ciuszki. Niezbyt przerysowane, naturalne niejako. Lisa mnie kupiła. Prostotą i jednocześnie brakiem silenia się na wyrafinowane kompozycje. Kadruje jak czuje i to jest piękne! Polecam Lisę Wiseman . fot.: Lisa Wiseman (x3)

Piotruś Pan...w każdym fotografie?

Kiedyś napisałem taki oto tekst o Mistrzach i Piotrusiu Panie . To była taka polemika z Rudolfem i jego problemem z Mistrzem. A wczoraj w Gazecie znalazłem bardzo fajny artykuł odnoszący się do zjawiska "Piotrusia Pana" u mężczyzn - "Piotruś Pan. Epidemia" Żeby powiązać te wątki, to napiszę tylko, że mam wrażenie, że większość facetów fotografów to takie Piotrusie, które chowają się za tymi aparatami i skrycie wkładają w czasie sesji czapeczki z piórkiem... Wczorajsze spotkanie z panem JP tylko mnie w tym utwierdziło. *** - BERNA: Fotografowie-mężczyźni już dawno wyginęli. - MAKS: Wyginęli? Przecież to nie były mamuty!