Posty

Róg obfitości...?

Zauważyliście zapewne, że obecnie prawie każde miasto, prawie każdy powiat, ba! - prawie każda dzielnica i wioska mają swój własny, autorski i oryginalny konkurs fotograficzny. Mnogość tych wydarzeń w ostatnich latach przyprawiała mnie o uśmiech szczęścia... nareszcie fotografia znajduje należne jej miejsce. Jednak z biegiem czasu, a właściwie z biegiem oglądanych na wystawach pokonkursowych zdjęć, zaczyna zamieniać się mój uśmiech w grymas. Grymas rozczarowania i bólu. To, co oglądam na tych ogłaszanych najczęściej w Internecie konkursach i poziom nagradzanych tamże zdjęć, po prostu mnie rozkłada. I wcale nie chodzi tutaj o uczestników. Chodzi raczej o jurorów i ich widzenie piękna. Być może jest to wynikiem poziomu wszystkich zdjęć, ale generalnie jakość przeszła w ilość. I się zastanawiam... czy my zatoczyliśmy już koło? Czy dotarliśmy już do miejsca, w którym należy powiedzieć - basta! W którym po prostu powinniśmy żałować rozwoju i popularyzacji fotografii? Czy w ogóle takie pytan...

Polecane... Nilgun Kara

Obraz
Uwielbiam taki minimalizm. Turczynka Nilgun wpisuje się cudownie w smętne wieczory, powolne wspinanie się wskazówki po lewej stronie tarczy i spijanie zimnej kawy z dna kubka. Nie wiem czemu, ale te obrazki przypominają mi klimat światła emitowanego z laptopa w ciemnym pokoju. Mleczno tak... fot.: Nilgun Kara (x2)

Ulubione...? Przyjaciele...?

Obraz
Nie macie czasami ochoty wywalić połowy ze swoich linków w Ulubionych, które dotyczą fotografii? Ja mam. Bo czy one rzeczywiście są Ulubione? A może tylko ktoś nam to wmawia..? Jednocześnie mam ochotę na szukanie nowych, ale takich, które poruszą mnie i za 5 lat. Coraz trudniej jednak takie znaleźć. Obracamy się w świecie nijakości. Znacie te akcje marketingową przeprowadzoną ostatnio przez Burger Kinga ? Otóż firma ta, od lat rywalizująca ze swoim największym wrogiem - McDonalds, wybiera coraz bardziej karkołomne formy zachęcenia klientów do swojego sztandarowego produktu - Whoopera. I tak oto, Burger King ogłosił, że każda osoba, która usunie 10 przyjaciół ze swoich kontaktów na portalu Facebook otrzyma darmową kanapkę! Na pierwszy rzut oka wariactwo czystej krwi. Po co Burgerowi spór z Facebook? Po co kazać ludziom usuwać Przyjaciół? Ale wchodząc głębiej okazuje się, że nie. Że to jest jedno z najlepszych zagrań marketingowo-społecznych ostatnich lat. Zwraca uwagę na miałkość naszyc...

Ostatnie 6 godzin...

Obraz
Czwartek... 6.00 am. Rusza ostatnie 6 godzin głosowania w drugim etapie...:) Wiem, wiem... już nie mam sumienia Was prosić i obiecywać te hektolitry złotych i przezroczystych płynów, które wlejecie w sobie po ew. zwycięstwie, ale... ... gdyby przypadkiem w "ołpen-spejsie", w którym pracujecie jak mrówki dla dobra kapitalizmu, znajdowali się Wasi koledzy z pracy, rodzina, kuzynki, kochanki, ba! - wrogowie nawet - to dajcie im kuksańca w bok, że można wysłać sms na fajnego, bucowatego trochę kolesia. W każdym razie, dzisiaj o godz. 12:00 kończy się ten etap i pierwsze dziesięć blogów w każdej kategorii przechodzi dalej. Gdyby się nie udało, to wszystkim serdecznie dziękuje i postaram się jakoś odwzajemnić za te już oddane głosy... Jak? To będzie niespodzianka, która Was będzie kosztować wiele więcej niż złoty dwadzieścia dwa, ale za to miło mam nadzieje będzie. Ale o tym, po zakończeniu całości konkursu - 12 lutego. W każdym razie... teraz każdy es się liczy...:) A na koniec...

Polecane... Clayton James Cubitt

Obraz
Połączenie portrecisty i "feszynowca" jest częstym zjawiskiem w świecie zawodowców. Oni zazwyczaj twierdzą, ze jeśli umie się dobrze zrobić zdjęcie reklamowo-modowe, to zrobić portret to już tylko zabawa. Chyba coś w tym jest. Oba rodzaje fotografii różnią się w sumie nie aż tak bardzo, choć mają swoją specyfikę. Clayton zręcznie łączy te dwie stylistyki... i nawet w jego zdjęciach fashion dostrzegam fajne zabiegi portretowe. Zapraszam - Clayton James Cubitt . fot.: Clayton James Cubitt

Swego nie znacie...

Obraz
... cudze ganicie. Trochę zmieniłem to powiedzenie pod treść posta. Oto jedna z Fotoedytorek, jednej z Gazet pisze na swoi blogu o nieudanych sesjach foto w innych gazetach. Nie wiem czemu tak daleko szuka poza budynkiem, w którym pracuje?! Oto bowiem w moich rękach wylądowały dzisiaj Wysokie Obcasy wydawane przez ten sam koncern, który utrzymuje bloga autorki. Numer sprzed tygodnia zawiera materiał pod tytułem "Jaki chcesz dom?" . A w nim zdjęcia formacji Zorka Project. Już kiedyś o nich pisałem . Wówczas robiły zdjęcia rodzinnych zawodów i utyskiwałem na to, co pokazały - że złagodniały i że komercja je trochę zepsuła. Teraz - już tylko płaczę. I zaczynam zastanawiać się czy ja jakiś jasnowidz jestem...!? Oto przede mną, ambitne jeszcze rok, dwa temu dziewczyny pokazują najniższych lotów ilustracje, które nic nie ilustrują, a ich bezpośredniość i banalność podania obraża mnie jako czytelnika. Nie wiem jak długo jeszcze Zorka Project będzie przyciągać jakiekolwiek gazety po...

Obiecane...

Obraz
Słowo się rzekło... baletnica: Malwina