Czwartek... 6.00 am. Rusza ostatnie 6 godzin głosowania w drugim etapie...:) Wiem, wiem... już nie mam sumienia Was prosić i obiecywać te hektolitry złotych i przezroczystych płynów, które wlejecie w sobie po ew. zwycięstwie, ale... ... gdyby przypadkiem w "ołpen-spejsie", w którym pracujecie jak mrówki dla dobra kapitalizmu, znajdowali się Wasi koledzy z pracy, rodzina, kuzynki, kochanki, ba! - wrogowie nawet - to dajcie im kuksańca w bok, że można wysłać sms na fajnego, bucowatego trochę kolesia. W każdym razie, dzisiaj o godz. 12:00 kończy się ten etap i pierwsze dziesięć blogów w każdej kategorii przechodzi dalej. Gdyby się nie udało, to wszystkim serdecznie dziękuje i postaram się jakoś odwzajemnić za te już oddane głosy... Jak? To będzie niespodzianka, która Was będzie kosztować wiele więcej niż złoty dwadzieścia dwa, ale za to miło mam nadzieje będzie. Ale o tym, po zakończeniu całości konkursu - 12 lutego. W każdym razie... teraz każdy es się liczy...:) A na koniec...