Posty

Podróże kształcą...

... tak mawiają mądrzy ludzie. Mądrzy ludzie potrafią też ponoć przewidywać przyszłość i określić co ciekawego zdarzyć się może w różnych dziedzinach życia. Ja podróżując od dwóch dni na trasie Gdańsk-Warszawa zaczynam wątpić we wszystkie te wróżby. Skoro nie jestem w stanie przewidzieć kiedy dotrę do stacji docelowej tego samego dnia, jakże mogę próbować określić co będzie jutro. Oto bowiem, dzięki szanownym "srolskim kolejom państwowym" pobijam regularnie czas potrzebny do przejechania ze stacji A do stacji B. Tym razem z Gdańska do Warszawy jechałem 6 godzin i 38 minut!!! A jakże. Spotkanie dawno się zaczęło, a ja cierpliwie gotując się w przedziale myślałem co też ciekawego przyniesie ten 2009 rok dla fotografii...? Rudolf przytoczył wywiad z człowiekiem, który żyje z fotografii i nie ma wątpliwości, że medium ruchome (video) wkrótce stanie się również źródłem obrazków statycznych (fotografii). Tymczasem, czytam we Wprost (jakoś muszę wracając umilać sobie ten czas, bo IC...

Fotografow NN... "Szare Dni" ... grupa

Obraz
Tym razem nie polecę jednego autora, ale grupę autorów... Czy istnieje coś takiego jak fotografia kobieca...? Chmm... zapewne dla każdego oznacza to co innego, ale jak ściśle sobie zdefiniowałem ten rodzaj fotografii, który mnie urzeka. Pewnie dlatego, że będą szowinistycznym samcem nie jestem w stanie zrobić takich zdjęć, a może tez dlatego, że szybko znudziłby mi się ten styl. Bo stylem nazwać to zapewne już można. Właśnie stylem fotografii kobiecej dla mnie. Może to trochę naciągane, może to trochę prymitywne taka a'la łomografia połączona z zabiegami graficznymi i brudzeniem negatywów i plików - ale mnie bierze. Dla mnie, nadal pozostaje to fotografią. Zmanierowaną, zdeformowaną, ale fotografią. I choć te zmuszanie mnie do filozofowania pod każdym kadrem - bo tutaj zawsze musi być drugie dno (jak z kobietą) - staje się czasami męczące, to bawię się tymi widokami. Grupę Szare Dni tworzą: Agnieszka Motyka, Malwina de Brade, Alicja Pietras, Magdalena Charczuk, Jacek Sołkiewicz, P...

Scenograficzny wyścig trwa...

Obraz
Rudolf pisał o kwestii podpisów pod zdjęciami i o tym, że gdzieś może się nam zagubić fotografia jako czysta forma obrazu. Ja w tym samym duchu jąłem się zastanawiać, jak to jest w fotografii modowej z czystą fotografią? Pogoń fotografów za znalezieniem coraz bardziej egzotycznego miejsca i coraz bardziej wyszukanych scenerii dla kolejnych zdjęć to rzecz, rzec by można, normalna. Najpierw wykorzystywano naturalne przestrzenie i prawdziwe plenery, a potem wraz z możliwościami nie tylko komputerowymi - fotografowie rozpoczęli prawdziwą pogoń wyobraźni za kolejnym zwariowanym tłem dla sukienki za 20.000 dolarów. Zaczęli budować, konstruować, przerabiać i stawiać całe budynki, całe wielkie scenografie dla jednej rzeczy. Dla spełnienia jakiegoś dziecinnego pewnie pragnienia. Dla przeniesienia się w świat, który mają w głowie. Tylko ile w tym jest jeszcze fotografii....? I tak oto konstruuje się zabudowy mieszkań, których wartość przekracza pewnie prawdziwe wyposażenie mieszkań :) fot.: Erw...

Ba now... i tylko teraz

Wiem, wyjdę znowu na buca i zarozumialca, ale cóż... Chcę powiedzieć, że banał mnie razi! Banał mnie mierzi! Banał mnie zniesmacza! Kiedy czytam o kolejnym artyście fotografiku z pięcioma dyplomami w kieszenie, w tym cztery z nich zdobyte na uczelniach, których rok akademicki trwa mniej więcej tyle, co podróż IC z Gdańska do Warszawy, który organizuje cykl wystaw poświęconych autoportretom części swojego ciała ujętych w "lęk przed cielesnym przemijaniem" - to mnie szlag jasny trafia i pojawia się w ustach dziwny niesmak przyprawiający mnie o mdłości. I widzę ci ja te zdjęcia rąk, paznokci, dłoni, stóp, ramion na czarnym tle z ponakładaną maską, która "postarza" te dzieła i do tego mam cztery strony opisu "kontekstu artystycznego", i zastanawiam się dlaczego banał znajduje odbiorców...!? Takich rewelacyjnych pomysłów są miliardy: - zrobię sobie sesje stóp i tak przez dwa lata codziennie, - nalepię milion fotek na ulicy i zrobię 'real street photo',...

Portret na mokro... David Prifti

Obraz
No nie! Jednak mokry kolodion mnie rozwala! No, czy można oddać plastykę portretu lepiej niż te szklane płytki zamoczone w collodion...? No nie można! fot: David Prifti

Quo vadis Annie through a lens...?

Wreszcie znalazłem czas i oglądnąłem dokument o życiu Annie Leibovitz "Life through a lens" Polecam go wszystkim! Poza warstwą czysto techniczno-fotograficzną, która zawsze interesuje fotografów, jest ta główna nić scenariusza - życie Annie i to skąd idzie i dokąd zmierza. Nie będę opowiadał filmu, ale zwróćcie uwagę w czasie oglądania na momenty przełomowe w jej twórczości: trasa ze Stonsami, zdjęcia Whoopi w mleku (jak mówi sama Whoopi: "W piątek byłam nikim, w sobotę po zrobieniu zdjęcia, każdy na ulicy krzyczał moje imię!" ), zdjęcie Lenona nago z Yoko tuż przed zabójstwem tegoż, naga i w ciąży Demi Moore czy Baryschnikov na plaży. Suma sumarum film wprawił mnie w stan dość smutny. Opowiada wszak o życiu jednej z najbardziej spełnionych fotografów na świecie (jak mówi Anna Wintour: "Jeśli chcesz zrobić zdjęcie jakiejś celebrity, to ona ma czas na za tydzień, za dwa, ale jeśli zadzwonisz i powiesz, że sesje nago zrobić chce jej Annie, to celebrities jest got...

40 lat... w Gdańsku... szukam!

Wiem, że blog to nie słup ogłoszeniowy, a tym bardziej anonsowa gazeta, ale za pośrednictwem tego medium, chciałbym poszukać gdańszczan... A oto ogłoszenie: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Poszukuje małżeństw - mieszkańców Gdańska. Muszą zamieszkiwać w tym pięknym mieście od minimum 40 lat (im dłużej, tym lepiej). Parom, które się zgłoszą proponuje portretową sesję fotograficzną. Ale nie za darmo...:) Oddam swoją pracę i zdjęcie wykonane aparatem pamiętającym Chicago z 1954 roku w zamian za.... historię . Historię opowiedzianą w czasie sesji. O życiu w Gdańsku. Nagraną przeze mnie na magnetofon. Nie musi to być nic wielce wybitnego... nie poszukuję tylko bohaterów wojny czy wybitnych społeczników. Interesuje mnie każda historia związana z miastem. Jeśli znacie takie osoby (bliskich, dalekich) - spytajcie czy są zainteresowani i dajcie mi namiary na nich. Zadzwonię. pb(małpa)piotrbiegaj.com ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Będę wdzięczny za wszelką pomoc...