Posty

Moc zdjęć...

... moc muzyki. Wiedziałem, że muzyka i fotografia mają siłę. Diaporama to artyzm, jeśli dobrze zrobiona. Ale nawet taka skromna forma jak ta poniżej ma moc. Nie wiedziałem, że muzyka Stinga tak pasuje do tych zdjęć...

No jakby czytali bloga...

Obraz
.. i wnerwiają mnie złośliwie. Oto kilka dni temu pisałem o fotografowaniu samochodów i całym tym artystycznym bełkocie, a tu portal Fotopolis raczy mnie taka oto informacją (skrót niżej) i takimi oto "zdjęciami"!? fot.: Tomasz Sikora z projektu "Przejrzystość rzeczy" (źródło: Fotopolis.pl) Tomek Sikora "Przejrzystość rzeczy" - 7. edycja w CSW "Tomek Sikora tworzy zbiór wspomnień i refleksji, których impulsem staje się osobista pamiątka, drobiazg, czy bardzo zwykły przedmiot odgrywający jednak poważną i znaczącą rolę w życiu ofiarodawcy. Zabiegiem dodatkowym jest wpisanie w te przedmioty za pomocą fotografii wizerunku danej osoby, przez co umacnia się związek przedmiotu w relacji uczuciowej i wspomnieniowej." (całość) Co za bełkot... a te zdjęcia...?! No sorry! Nazwisko Tomka Sikory trafia u mnie na listę totalnie zbłąkanych dusz fotograficznych. A niech się ugryzie z taką "niby-fotografia", bo nie ma to NIC wspólnego z fotografią.

Ostatni krzyk lata...

Obraz
Crawn Graphic, Kodak 127/4,7 Polaroid 55 (ISO 32), Epson 4990 PS Nie mam pojęcie skąd wziął się ten duch. Mam kilka klatek, tylko na jednej jest duch. Coś w tym jest... Może to lato puściło oko do obiektywu?

LF - brama do świata...

Dzisiaj po raz pierwszy ktoś zaczepił mnie i spytał mnie o zdjęcie. Popołudnie zapowiadało się cudnie dla fotografa. Zachmurzenie, ciepełko, po prostu idealny czas aby się wybrać po pracy nad morze. Rozstawiony nad brzegiem Graphic Crawn wygląda dość dziwnie. Wielki, pokraczny ze zwisającym wężykiem. Pierwsza była nastolatka, na pierwszy rzut oka widać, że z tych artystycznych dusz. - A co to za firma? Co to za "maszin"? - A jak to się patrzy? - Mogę? Okazało się, że w plecaku ma średni format. Zgadaliśmy się, że kwadrat to dobry kadr :) Poszła do swoich kwadratów. I nagle zza pleców głos: - Czy ja też mogę spojrzeć? Starsza Pani w wieku mojej babci niecierpliwie zaglądała przez ramię. W oczach, które widziały tysiące wchodów więcej niż ja czaiła się dziecięca chciwość poznania i ciekawość. - Proszę, musi Pani spojrzeć tutaj, ale niech się Pani nie zdziwi, bo to do góry nogami. - Nic nie widzę?! Okulary autochromy nie pozwalały jej zobaczyć nic na matówce. - Sprawdzę bez okul...

Komu sztuka, komu...?

Obraz
.. bo idę do domu - chciałoby się powiedzieć. W sumie to rzeczywiście jak oglądam współczesne wystawy, współczesnych autorów, prezentujące współczesne widzenie świata przez obiektyw, to chce mi się iść do domu....! W Gdańsku ostatnio wysyp wystaw. Trwa Transfotografia, niedługo rusza przegląd wileńskich fotografów. Odwiedzam te miejsca, gdzie gości Trans i ... ręce mi pomału opadają. Po raz kolejny bowiem zdaję sobie sprawę, że sztuka w moim rozumieniu albo nie istnieje, albo istnieje w galeriach w Luwrze. Patrzę oto na zdjęcie samochodu na parkingu. Zdjęcie zrobione gdzieś może w latach 70 - 80. TO mercedes beczka. Stoi. Nic na tym zdjęciu nie ma. Stoi auto. Gdyby to był internet, to bym kliknął zanim minęłaby sekunda. Ale tutaj wisi. Tak z 1,5x1,5 metra. Sztuka! I teraz pytanie... jak dużo trzeba wymyślić tła ideologicznego do takiego zdjęcia żeby ono urosło do rangi sztuki wartej wydania i wystawienia w postaci galerii? Jak się okazuje niedużo. Coraz mniej wręcz. A ja stoję i uwierz...

Rodzina a fotografia...

Obraz
Czy rodzina pomaga robić zdjęcia? Czy dziecko ułatwia kadrowanie? Kto w rodzinie zasługuje na miano asystenta? Przedpołudnie zapowiadało się nieciekawie. Pomimo, że ICM wyświetlało ikonkę z pięknym słońcem, poranne chmury wieszczył klasyczną "kratkę deszczową". Poranna dawka MiniMini zaspokoiła Młodego na 45 minut. Energia wylewała się z 3,5-latka wszystkimi dostępnymi w domu narzędziami do demolowania domu. Jedziemy! Męska decyzja Taty Fotografa zderzyła się w locie z kwaśną miną Mamy Niefotografa. Ona zostanie. - Politowanie? - pomyślał zgaszony Mąż. Zbieranie, namioty, parasole - na koniec torba fotograficzna ważąca więcej niż latorośl pętająca się pod nogami. Plaża. Wiatr, ciemne zwaliste chmury. Namiot narowisty fruwa sypiąc piach do torby, która w opinii producentów jest wszelkoodporna! - Za jaką cholerę ja płacę!? - klnę pod nosem wytrzepując piach z wszelkoodpornej torby. Wreszcie rozłożone, poukładane i można wyciągnąć aparat nastawiając się na portrety Młodego na pl...

Pragnienie...

Obraz
Dzieci pijące wodę Gdynia, 2008