Posty

Granice pasji...

Zanurzyłem się trochę w starych technikach fotograficznych i zacząłem się zastanawiać gdzie jest granica pasji... Gdzie zaczyna się szaleństwo graniczące z obłędem...? Myślę, że zdrowo rozumujący fotograf wie, w którym miejscu zaczyna się obłęd związany z fotografowaniem... kiedy natręctwo wciskania migawki przeradza się w nieuzasadnioną pstrykaninę. Tylko takim ludziom ufam i tylko z takimi ludźmi potrafię rozmawiać o fotografii. Przestaje już jednak rozumieć takie podejście. Zresztą, zobaczcie sami: Ja rozumiem, że każdy z nas jest wolny i może robić co chce. Rozumiem, że każdy wybiera własną drogę życia, jednak w moim racjonalnym umyśle trudno jest zagnieździć się myśli, że można podporządkować całe życie tak skrajnemu wyborowi fotograficznemu. Generalnie mam wielki szacunek do pasjonatów, uwielbiam ludzi z pasją, zażartych w realizacjni marzeń. Ale czasami się ich boję. Niemniej zawsze lepiej fotografować w stylu XIX wieku, niż... nabijać kolejną kartę CF. Pozdrawiam pasjonatów! PS...

Pary...

Obraz
"Cztery osoby na molo " w rocznicę powstania fotografii, Gdynia, 19.08.2008

Kowboje Robba Kendricka...

Obraz
fot. Robb Kendrick O tym projekcie pewnie wielu z Wasz słyszało. Niemniej warto chyba przypomnieć i zdjęcia, i fotografa, ale przede wszystkim tajniki kuchni :) Musicie TO zobaczyć: TUTAJ (video) Strona Robba i namiary na książkę "STILL". Opis projektu (slideshow) TUTAJ Po zdjęcia i opis zapraszam też TUTAJ fot. Robb Kendrick Chwała tym, którzy pielęgnują te techniki...!! Zdrowie Panowie!

19 sierpnia 1839...

Obraz
... dnia tego, zapewne słonecznego, narodziła się nam FOTOGRAFIA. Kilka miesięcy wcześniej (9 stycznia), znany nam tutaj wszystkim Louis Jacques Daguerre przedstawił zebranym w Akademii Francuskiej miedzianą płytkę pokrytą srebrem, która zawierała skryty w warstwie jodków srebra - OBRAZ. Patent na te technikę zakupił rząd francuski i właśnie 19 sierpnia tego samego roku ogłosił wynalazek "wolny dla całego świata" na podstawie raportu, który przedstawił Akademii fizyk Dominique Arag. Pierwsza fotografia (nie licząc obrazu na chuście, którą św. Weronika otarła twarz Chrystusowi) to chyba będzie to: Pierwsza trwała odbitka - Nicephore Niepce, 1826 (płyta cynowa pokryta światłoczułym asfaltem syryjskim, czas naświetlania ok. 8 godzin) Nie chcę Was namawiać na wielkie pijaństwo, ale do jasnej cholery weźcie dzisiaj wieczorem znajdźcie czas i wypijcie jakiś mocniejszy trunek na znak solidarności z bratnimi duszami fotograficznymi. Tymi, którzy są nadal wśród nas i tymi, którzy od...

Mój Ojciec miał łopatę...

Obraz
Łopata jaka jest każdy widzi. Do konia niepodobna, ale tak samo łatwa do rozpoznania. Wiem, wiem... cóż tam łopata na ścianie zawieszona... Ale to nie jest zwykła łopata... jak wiele niby nieważnych rzeczy w naszym życia, tak i ta łopata ma swoją historię. Ona wykonała pierwszy kop... pod dom. Dom stoi. Łopata wisi. Co to ma wspólnego z fotografią? Ano tyle jedynie, że tak jak rzeczy chowają w sobie jakąś cząstkę nas, cząstkę potu, cząstkę rodzinnej tajemnicy i przeszłości, tak i fotografia zatrzymuje chwile nam drogie i pozwala do nich wrócić. Proponuje więc dbać o przedmioty. Chować je, chronić i pakować w pergamin naszych wspomnień, jak negatywy w segregatorach. Nigdy nie wiadomo bowiem kiedy mogą stać się ważne dla potomnych. Swoją droga wczoraj oglądałem świetny film "Kroniki portowe" (The Shipping News) z Kevinem Spacey. Rzecz dzieje się na Nowej Funlandii w małym porcie. Żyją tam twardzi rybacy. Jest tam scena, w której redaktor lokalnej gazety czyta swój artykuł o tym...

Operator vs. Fotograf...

Obraz
Doznałem tego. Nie wiem czy to dobrze, czy to źle, ale stało się i już nic nie będzie tak jak dawniej. Oto bowiem, stałem się operatorem . Nie wiem jak Wy, ale dla mnie operator, to ktoś posiadający wiedzę w temacie obsługiwanego przez siebie urządzenia. Znaczy z tą wiedzą, to w tym znaczeniu, że operator MUSI wiedzieć jak działa i jak skutecznie operować urządzeniem aby dało założone efekty. Drugą cechą operatora jest zaawansowanie czasowe, które musi on włożyć w obsługę aparatury. Innymi słowy... operator nie spieszy się i przebywa ze swoją maszynerią na tyle długo, by dało to efekty. Z fotograficznego punktu widzenia, każdy kto poświęca zrobieniu jednej klatki więcej niż minutę staje się fotografem. Osoby klasyfikujące się poniżej tego minimum są... no właśnie tutaj mam dylemat....? Niemniej, dziś interesuje mnie ta grupa, która jest dużo powyżej tej minuty. 43 minuty. 43 minuty, które zmieniły mój fotograficzny światopogląd. Które odwróciły znaczenie upływającego czasu. 43 minuty n...

Odwieczne pytania...

Obraz
To sztandarowy przykład zdjęcia, które gdyby nie odwrócone do pozytywu, wylądowałoby w koszu :) A tak... zostaje. Mężczyzna z tablicą Gdańsk, 2008