Posty

Wyświetlam posty z etykietą Złote Fotomyśli...

Złote Fotomyśli...

Wersja negatywna: Już wiem dlaczego tak nie lubię fotografii cyfrowej. Wersja pozytywna: Już wiem dlaczego tak lubię fotografię tradycyjną. Oto zamierzam, co pewien czas cytować lub wymyślać takie sobie myśli krążące wokół fotografii mojej. Znaczy tej, którą ja cenię i staram się hodować. Dzisiaj pierwsza myśl dotycząca tego, co w fotografii tradycyjnej pociąga mnie najbardziej. Przyznam, że ta myśl nie jest moja, ale pięknie określa to, czym jest dla mnie wyzwolenie migawki i etap tuż po nim. I kolejny etap oczekiwania. Ciemny, niejasny, niewiadomy. Naświetlam kolejne negatywy i slajdy. Za każdym razem Nie wiem co wyjdzie. Nie wiem jak się postarałem. Po prostu stoję przed drzwiami ogrodu i czekam na otwarcie nakrętki koreksu, bo: "Zawsze ulega się urokowi tajemnicy" I to jest Złota Fotomyśl na dziś... :)