Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tam warto...

Tam warto... Paweł Kosicki, "Studio 66"

Kontynuuję moje fascynację ludźmi z pasją i jednocześnie będącymi doskonałymi rzemieślnikami w swoich fachu. Po dłuższym czasie od otrzymania prac Pawła i porównaniu ich z pracami znajomych, chciałbym z czystym sumieniem polecić Studio 66 jako miejsce, w którym warto i trzeba drukować zdjęcia na papierze barytowym z użyciem drukarek Epsona. Ja nie jestem technikiem. Oszukałbym Was gdybym napisał, że po dotknięciu papieru wyczuwam opuszkami, że to jest Harman, Ilford czy Hahnemule... Tak nie jest. Nie umiem wywęszyć nosem, że tusz to jest Ultrachrome K3 czy inne ustrojstwo z jeszcze większą ilością oznaczeń. Tak nie jest. Ale jest tak, że jak zobaczę wydruk, który działa na moje zmysły i pasuje do mojej wizji mojego własnego zdjęcia, to uśmiech rozwala mi twarz od ucha do ucha. Dokładnie tak jest w wypadku druków u Pawła. Zrobiłem u niego moje najlepsze zdjęcia. Moje Polaroidy 55. I te wydruki naprawdę zwalają mnie z nóg. Dodatkowo wyczuwam w nich prawdziwą pielęgnację ręką Pawła. Lub...

Tam warto... Marek Mazur, Retro-Kamera Gdańsk

Chmmm.. W sumie nie wiem co napisać, bo Marek Mazur jest człowiekiem, którego przedstawianie jest niemożliwe. Chociażby ze względu na szacunek jakim go darzę i czapką zamiatając podłogę, napisze tylko podstawowe dane. Marek Mazur, chyba najwybitniejszy na świecie (!! tak, tak!) twórca miniaturowych aparatów, które zyskują uznanie wśród kolekcjonerów i pasjonatów. Rozwiązania mechaniczne i optyczne stosowane w tych cudeńkach są opatentowane zazwyczaj, a jednocześnie są całkowicie autorskie. Ich precyzja mnie onieśmiela. Człowiek znany bardziej zagranicą (Niemcy, USA) niż w Polsce, choć nie znam specjalisty w dziedzinie fotografii w Polsce, który nie znałbym nazwiska Mazura z Gdańska. Wśród fachowców jest wykładnią i wzorem oraz autorytetem. Tworzy nadal w Gdańsku-Wrzeszczu w swoim małym zakładzie przy Grunwaldzkiej. Do tego oczywiście naprawia aparaty, których spotkać już nie można lub wymagają precyzji mechanicznej pozostającej poza możliwościami jakichkolwiek serwisów na świecie :) Ma...

Tam warto... PROLAB w Gdańsku

Pomyślałem sobie, że skoro parę osób czyta tego bloga, to może warto od czasu do czasu zareklamować miejsca związane z fotografią. Od strony technicznej i tej najbardziej przydatnej. Zaczynam więc od miejsca w Gdańsku, dzięki któremu mam możliwość pracy na wielkim formacie :) Gdyby bowiem nie laboratorium PROLAB , to nie mógłbym wywoływać swoich szitek. Gorąco polecam Andrzeja Sudarę , który prowadzi ten malutki gabarytowo, ale wielki duchem i jakością lab w Domu Towarowym "Jantar" we Wrzeszczu. Ulica może zmylić, bo jest to adres: Politechniczna 7, ale "Jantara" widać ze skrzyżowania Grunwaldzkiej i Do Studzienki. Lab mieści się na piętrze, box nr 40. Zakres usług to przede wszystkim: - wołanie materiałów analogowych w procesach C-41 (negatyw) i E-6 (slajd) od 35mm po 4x5 cala. Istnieje szansa zrobienia 8x10 cala, ale to już indywidualne zamówienia. - materiały czarno-białe wołane są tradycyjnie w koreksie. Również do formatu 4x5 cala. - Pan Andrzej robi też odbitk...