Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
Zaprezentowane fotografie idealnie trafiają do mnie. Zacytuję Roberta z komentarzy do Twojego wpisu "Inteligentna fotografia" - cyt.: "Myślę, że te najlepsze fotografie "uderzają" w głębsze warstwy człowieka".
Otóż chłonę te fotki całym sobą i nic mi nie zgrzyta, chłonę z prawdziwą przyjemnością. Grają wszystkie elementy powodując, że cała wewnętrzna wrażliwość człowieka jest harmonijnie nasycona. Moja wrażliwość. Uwielbiam prostą formę w genialnym wykonaniu.
Mariusz
AB