Prawie każdy tytuł mojego posta nosił wielokropek. Dlaczego? To akurat proste, każdy z nich był jedynie moją wizją tego, czym może być, jest lub czym wydaje mi się, że jest fotografia. Wieloznaczność jest wspaniałą cechą fotografii. Odnosimy widziany obraz do swoich doświadczeń, odczuć, stanów emocjonalnych z danej chwili. Wielokropek jest jak listki przysłony. Odpowiednio domknięte potrafią ukazać to, co w tle lub to co na wierzchu. Wielokropek rozmywa nam dosadny pierwszy plan, kieruje myśl, wzrok na inne elementy tematu. Miałem nadzieję, że nawet nie zgadzając się ze mną, czyni się dyskusję o fotografii czymś, co pozwala poznać. Poznać inne widzenie, ludzi, fotografów i wreszcie - samą fotografię jako medium. Pewnie już się domyślacie, że to forma listu pożegnalnego. Użytkownicy elektronicznych aparatów powiedzieliby, że się baterie skończyły. Ci, którzy cenią manuale zapewne stwierdzą, że po prostu rolka się kończy. Jakkolwiek tego cudnie nie określę, mam wrażenie, że doszedłem do ...
Komentarze
Forograf pełen pasji
Więcej, więcej...:)
Hi, hi... naprawdę dobry tekst, taki szczery :)
I jest też mniejszym bufonem nawet.
A Rudolfowi będziemy patrzeć na ręce jak sprzedaje nagrodę.
Tylko pamiętajcie, że łączy nas jedno... :)
Wielka Wspaniała Pani na literkę F :)
Mam nadzieję, że Rudolf odda nagrodę; najlepiej by było, jakby coś jeszcze od siebie dołożył, żeby miał nauczkę.
Iczku, dobrze, że chociaż u Ciebie można poczytać komentarze od serca, bez hipokryzji i fałszu!