"Artysto" - pokaż kalekę...!
Od lat męczy mnie coś. To coś, ukrywa się pod słowem: wykorzystywanie. A dokładniej - czy artysta ma prawo wykorzystywać innych ludzi i ich ułomności do osiągnięcia jakiegoś celu mniej lub bardziej artystycznego. By zaspokoić swoje ego!? Kurcze fundamentalne pytanie, które rodzi się za każdym razem gdy widzę banalny portrecik jakiegoś ćpuna pod dworcem lub pijaka lub słynne już zwycięskie zdjęcia narkomanki z WPP kilka lat temu. Tym razem poruszył mnie (negatywnie) materiał omawiany na SO autorstwa Oiko Petersena, pt.: "DOWNTOWN Collection ", w którym gość przebrał ludzi chorych na Zespół Downa w śmieszne stroje i ustawił ich w śmiesznych pozach. Jednocześnie czytając uzasadnienie autora krew mnie zalewa: "W obiegowej opinii zespół Downa kojarzy się z nieszczęściem i smutkiem, jednak w rzeczywistości może być całkiem inaczej. Jeżeli tylko nie będziemy patrzyli na osoby z zespołem Downa przez pryzmat naszej normalności szybko okaże się, że zespół Downa wcale nie musi być...

Komentarze
tylko kurcze, ten dół, ucięcie nóg, trochę mnie razi, ale to tylko ja :)
ogolnie sympatyczne ;)
nie róbta (poprawna liczba podwójna) "aberracji chromatycznej w prawym górnym"!
:-P
pzdr
wow
Dlaczego więc, Michkich?
Jak robisz se hp5 to nie napiszesz przecież, że hp5... ale trix musi być i już. Tak przynajmniej na portalach widuję.
a koment był do Ciebie i o czymś zupełnie innym.
Dlaczego więc, Witek?
Pozdrawiam :)
Jak robisz se hp5 to nie napiszesz przecież, że hp5... ale txp musi być i już,
więc brawo Iczek za odwagę :D
Jest ich troje?
Wiec trix :)