Posty

Siedemnasty...

Nie lubię zmienić tematyki tego bloga, ale czasami muszę, bo się duszę. Zdążę więc jeszcze dzisiaj opublikować ten wpis. Niefotograficzny. Otóż data dzisiejsza zmasakrowana przez sączące się mediów jadowite polityczne popierdółki o słowa, wojenki o gesty, tarcze srarcze i rozliczenia o jelenia, jest w sumie dla mnie dość istotna. Pewnie z racji wychowania. Pewnie z racji genów. Nie będę jednak roztrząsał tutaj czy ludobójstwo to ludobójstwo, a zdrada to zdrada. Tak tylko przypomniałem sobie pieśń, która miałem okazję usłyszeć na żywo parędziesiąt lat temu już chyba w Gdańsku w dawnym Żaku, obecnie Nowy Ratusz. Jacek Kaczmarski, Ballada wrześniowa

Wanna z masażem...

Znacie świetnie ten dowcip, a może powiedzonko: "krawaty wiąże, usuwa ciąże". Jest wersja bardziej ordynarna, ale zapewne zaglądają tu same wysublimowane uszy więc nie przytoczę...:) Kiedy pytam znajomego, co ma jego nowy 5dmkII, niezmiennie mi odpowiada: - Spytaj czego nie ma! :) Coś w tym jest. Dowcipy o wodotryskach i wannie z masażem wbudowanym w aparat fotograficzny wyniesione został na wyższy poziom realizmu. W sumie stają się coraz bardziej realne. Oto czytam, że Nikon wprowadza na rynek pierwszy aparat z... rzutnikiem . Czytam ja ci tą informację obracając w dłoni komórkę, która ma tyle pikseli co pierwszy cyfrak kupiony żonie. Wówczas też myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy. Projektor jest oczywiście nieodzowny każdemu fotografowi, tak samo jak 21mln pikseli i 16 trybów modyfikacji zdjęć jeszcze w aparacie. A ja wracam myślami do czasów, gdy w Stodole podsłuchałem rozmowy dwóch starszych jegomościów, którzy stanowili swoisty koloryt tego miejsca. Handlowali na pa...

Jest takie zdjęcie...

Obraz
Wykonywanie portretów znanych ludzi jest zwodnicze. Łatwo popaść w popelinę. Łatwo oprzeć pomysł jedynie na znanej twarzy. Czasami niestety bywa tak, że staje przed nami ikona. Osoba, której zewnętrzne ja jest tak silnie osadzone w kulturze lub w świadomości odbiorcy, że działanie portrecisty są skazane na klęskę. Klęskę braku pomysłu. Ktoś inny powie, co to za problem zrobić portret Tomowi Hanksowi. Ot, ostawić go i jest. No właśnie... Dan Winters, autor poniższego portretu postawił Toma przed kamerą. Lub posadził. Kadrował wcale nie idealnie zostawiając jedno trzecią kadru wolnego nad jego głową. Wojskowy płaszcz sprawia, że pierwsze skojarzenia wędrują do ról wojennych Hanksa. A ponieważ filmy z nim znamy wszyscy więc prawie wyczuwalna jest gęsta atmosfera okopu czy frontu. Nieogolona twarz potęguje to doznanie. Rodzaj użytego oświetlenie (niski klucz powiedziałby specjalista) podbija i tak już ciężką nutę portretu. Nie ma tutaj wodotrysków. Dan nie silił się na wydobycie "niez...

Nie idź w strone światła...

Śmierć, w słynnej już książce "Życie po życiu", została sprowadzona do słynnego światełka w czarnym tunelu. Jeśli przełamiesz się i pójdziesz tam, to już koniec. Na drugim końcu jest czarna dziura, ból i cierpienie, ale to wszystko utożsamia życie. Więc musisz się przełamać. Polska prasa fotograficzna już dawno osiągnęła światło w tunelu. Ba! Ona je przekroczyła i w ogóle jest w innym wymiarze. W ogóle zastanawiam się czy mogę używać takiego złożenia jak "polska prasa fotograficzna"..? Tym większym cierpieniem i bólem była dla mnie, uzyskana opłotkami i bocznymi drogami, informacja, że już wkrótce ma pojawić się nowy magazyn fotograficzny. Całkowicie polski. I w dodatku całkowicie poświęcony... jednej, wąskiej tematyce fotograficznej. Jupiii! Zatarłem ręce i pomyślałem sobie, że w sumie to musi być ciekawe wyzwanie. Bo tak... czym oni będą się zajmować skoro portret jako taki nie istnieje praktycznie w świadomości ludzi. Obecnie z portretem utożsamiane jest wszystko...

Daleko tak, blisko tak...

Obraz
Zainspirowany albumem Avedona, który otrzymałem w formie podziękowań-łapówki od Rudolfa, który nie wiedział jak odwdzięczyć się za to, że wygrał - jąłem zastanawiać się na specyfiką odległości w fotografii. W portrecie zwłaszcza. Oto bowiem ciekawa naturą ludzkiego bytu jest dystans. Są nawet prawdziwe wielkie teorie intymności w socjologii, które określają w centymetrach rodzaje dystansu i związane z nim reakcje i wzajemne zależności. Dla portrecistów ma to wielkie znaczenie. Różnica kilkudziesięciu centymetrów w ogniskowej lub w odległości od modela całkowicie zmienia sposób odbioru pracy. Para kochanków zbliżając do siebie swoje usta zamyka instynktownie oczy. To całkowicie naturalne. Z dwóch powodów: trudno patrzeć na kogoś z odległości kilku centymetrów, dwa: sfera odczuć pozawzrokowych jest ważniejsza :) Trochę podobne reakcje towarzyszą portretom robionym z bliska. Avedon stosował dwa zabiegi, które powodowały, że jego portrety, nawet jeśli nie wybitnie wymyślne, stawały się ste...

Szampon...

Obraz
Ciepła woda spływała po karku, nachylona nad wanną głowa nasiąka jej strużkami. Ślepa ręka błądzi po obudowie wanny w poszukiwaniu butelki z odpowiednim szamponem. Swoją drogą nie wiem czemu nie wyprodukowano jeszcze wanny, której brzegi pomieściłyby te wszystkie gromadzone buteleczki... z chemikaliami do mycia. Mokra dłoń trafia na pierwszą butelkę: "Szampon. Zwiększona objętość włosów" Nie, za ten dziękuje. Moje i tak nie małe zaplecze włosowe wyglądałoby pewnie jak afro po tym chemicznym cudzie. Sięgam dalej. Kolejna butelka: "Szampon z prowitamina regenerującą cebulki włosowe zniszczone..." Długość napisu nie do odczytania pod spływającą na oczy wodą. Odkładam. Trzecia butelka: "Szampon odżywczy na bazie ekstraktu z dojrzałych liści herbaty. Dla włosów zniszczonych..." Znowu nic nie widzę. Ale nie tego szukam. Dwie kolejne butelki to szampony przeciw łupieżowi z kilkoma dodatkami i słowem "pro"... Sięgam po szare mydło. Spłukuje głowę. Po co ...

Podróże fotograficzne...

Obraz
Mam czasami wrażenie, że podróże kształcą. No wiem, wiem... przecież każdy wie, że one rzeczywiście kształcą. Że coś nowego zawsze poszerza nasze horyzonty i teoretycznie - jesteśmy mądrzejsi... Nie da się zaprzeczyć, że podróże fotograficzne należą też do kategorii dydaktycznych. W dodatku podróże fotograficzne nie zmuszają nas do samodzielnego odbycia tychże :) Wystarczy kliknąć jakiś portal poświęcony podróżom i już mamy setki fotek z każdego zakątka świata. Dobrą metodą jest też wyposażenie siebie w katalogi biur podróży... tam to dopiero są zdjęcia poglądowe! Wszystko jest cudowne i od razu wiemy, że są zakątki świata stworzone wprost do fotografowania. Jednak chcąc się przekonać czy faktycznie wystarczy tam nacisnąć spust migawki i wszystko jest cudownie kolorowe, musimy wybrać się sami. Pakujemy więc nasz sprzęt, wsiadamy w coś tam co leci lub jedzie i docieramy. W głowie mamy widoczki widziane wcześniej u innych fotografów, kolorowe katalogowe fotki oczywiście okazują się total...