Posty

Analogowy czas...

Obraz
Brzmi trochę jak Czas Apokalipsy, ale nie będzie o zapachu napalmu o poranku, choć zapach wywoływacza z wieczora jest zapewne równie ekscytujący. Będzie trochę o relatywizmie czasowym. W sumie to już o tym się pisało i sam pisałem i sam przemyśliwam te kwestie w związku z cyfryzacją sztuki fotograficznej. Niemniej po kilku dniach od ostatniej sesji popadłem w spore przygnębienie wynikające z tego, że moja teoria dotycząca czasu jaki pochłania nam tak naprawdę cyfryzacja (niby mniej, a więcej) pomału kładzie się w gruzy. Ostatnio bowiem stwierdziłem, że koledzy mający aparaty cyfrowe, które z natury rzeczy miały służyć przyspieszeniu pracy i szybszemu zdobyciu upragnionych efektów, wcale temu nie służą, a wręcz odwrotnie... im więcej tych plików, tym wolniej im idzie. W domyśle, złośliwie śmiałem się z tego wszystkiego i cieszyłem oko patrząc na trzy kasety 4x5 leżące w kuchni i czekające aż 6 fiszek zostanie wywołanych. Niestety... Po kilku dniach od ostatniej sesji, wczorajszego wiecz...

Piąty świat....

Obraz
Już nawet nie jesteśmy w tyle. My jesteśmy końcem końców... w kulturze. Wracam tylko na chwilkę do kwestii związanych z prezentacją fotografii w Polsce. Z warunkami i standardami, w jakich ogląda się fotografię w naszym 40. milionowym kraju. W kraju zanoszącym się dumą narodową i bogatą kulturą przeszłą. W kraju Chopina, czy znajdę takie pomieszczenia wystawowe jak prezentuje David Fokos ze swoich wystaw? W kraju Witkacego, czy znajdę zakład ramiarski, który zrobi mi porządne ramki do wydruków zrobionych ręcznie w ciemni na barycie z namaszczeniem? Mam nadzieje,że gdzieś tak... może Wy wiecie gdzie? Zobaczcie te wnętrza, to światło w galeriach, ten klimat... tam po prostu CHCE SIĘ oglądać te zdjęcia.

Paterson Orbital dla wielkoformatowców....

Obraz
Idąc za radą jednego z Komentatorów, zakupiłem do wywoływania fiszek 4x5 Paterson Orbital i jestem szczęśliwy...:) Skróciłem czas wołania 4. fiszek o prawie trzykrotnie :) Urządzenie jest prawie idealne. Wołać można jednocześnie cztery fiszki 4x5 cala, dwie 5x7 cala i jedną 8x10 cala!! :) i to w ok. 250ml płynu- w ypas. Jednak - jak powiedział bezrobotny ojciec dziewięciorga dzieci dobierając sie do swojej żony wieczorkiem: "Nie ma takiej rzeczy, której nie można zrobić lepiej ..." :) Tak samo i tutaj przyda się przyszłym użytkownikom trochę ulepszeń, które sam przećwiczyłem. 1. Spód tego koreksu jest gładki jak stół i po wylaniu wywoływacza - fiszki naturalna siłą rzeczy, przyklejają się do spodu... ja w ten sposób musiałem pięknie płukać ponownie pierwsze cztery wołane fiszki...:) A wystarczy podkleić w rogach fiszek na spodzie koreksu silikonowe łezki z Ikea, które znalazłem u siebie na szafach... chroniące drewno przed obiciem szklanych drzwiczek. 2. Można też po prostu ...

WPP 2009... no i już jest

Obraz
Tak na szybko na razie, bo pewnie dyskusja będzie trwała. Zapraszam do zobaczenia jak w tym roku gusta jurorów się zmieniły lub nie :) Wygrał w tym roku Anthony Saua (dla Time) Reszta wyników... Powiem jedno - winieta rules !! :) Każde zdjęcie prawie ma winietkę :) A oto mój zwycięzca! Szok! W tym ujęciu jest wszystko co potrzeba do ilustracji wydarzenia. Perfekcja i szczęście..! fot.: Yannis Kolesidis, Greece, Reuters (antyrządowe wystąpienia w Grecji) No i, o ile dobrze widzę, nagrodę trzecia w Sports Features dostał Polaroid 55, w osobie Tomka Gudzowatego.. :) Są też zdjęcia, które coś mi jednak przypominają:) fot.: Brenda Ann Kenneally (2008) fot.: Mary Ellen Mark (1994) .

Cztery tuziny talentu... okiem Annie.

Obraz
Duety, zespoły, wspólna chemia i efekt...! O tym opowiadać ma kolejna sesja Annie Leibovitz dla Vanity Fair. I powiem Wam szczerze... cóż z tego, że to znane osoby i samograje.... cóż z tego, że Annie zna ich wszystkich prywatnie i zrobią dla niej wszystko... cóż z tego, że pachnie to łatwizną i powtórkami... To po prostu jest kawał świetnej roboty fotograficznej i mogę gapić się na to całymi dniami... :) Zapraszam. Tutaj Sesja... Tutaj Backstage... Tutaj Video... fot.: Annie Leibovitz

Kolodion w 14 minut i 56 sekund...

Mam nadzieję, że część z Was zna choć trochę język, którego ja z kolei przestałem się uczyć gdzieś w okolicach 8 klasy podstawówki. Czego do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć! Zdjęcie wykonuje i proces pokazuje Alexey Alexeev , którego portrety w kolodionie można zobaczyć na jego stronie. Niezmiennie polecam te technikę...

Precyzja....

Obraz
...ki diabeł ? A że ponoć tkwi w szczegółach więc wychodzi, że precyzja to diabeł. Ale czy na pewno? Czy precyzja jest aż tak bardzo istotna w fotografii...? Kiedy niedoświetlasz negatyw o 2, a nawet 3 działki przysłony, mówisz, że to nie ma znaczenia i rzeczywiście, osoby pamiętające negatyw i jego właściwości doskonale wiedzą, że w wypadku tego podłoża to norma. Zawsze śmieszyło mnie (przepraszam purystów) całe to tańcowanie po mieszkaniu z koreksem i podskakiwanie z nim w miarę przepisów, które znaleźć można po sieci, traktujących o kręceniu tymże co 30 sekund w lewo i potem co 15 sekund w prawo i kolejny cykl... i znowu... Zresztą szczegółowe opisy sposobu płukania negatywu są równie zabawne... te sposoby na równomierne rozchodzenie się wody w koreksie... te wężyki gastroskopowe...uch... :) Zapewne Ci, którzy przywiązują do tego wagę już unoszą palce nad klawiaturę by napisać, że to iż jestem niedbały nie znaczy, ze powinno się tak robić jak ja i olewać dokładność. Że różnice w dob...