Posty

Zacząć jeszcze raz... od Stodoły

Obraz
Od czasu do czasu dopada mnie natrętna myśl, jak to by było z moją fotografią gdybym zaczynał interesować się nią dzisiaj. W 2008 roku. I aż mnie dreszcze po grzbiecie przechodzą... bo jak sobie tak poukładam obecną sytuację na rynku fotograficznym dla amatorów wchodzących dopiero w świat "zatrzymanych obrazów", to dziękuje wszystkim, którzy przyczynili się do mego szybkiego poczęcia. Ilość codziennych informacji o nowych aparatach, technologiach i pojemnościach, które pozwalają nam poupychać kolejne 1000 zdjęć na już zapchanej pięcioma tysiącami zdjęć karcie sprawia, że sam start musi być już odpychający. Ja miałem łatwiej. Dużo łatwiej. Była tylko Stodoła , która wyznaczała trendy i skupiała 90% "szarego rynku" fotograficznego. Jechałeś Expressem (nie było IC, nawet nikt o tym nie myślał) z Gdańska rano, potem tramwajem na Batorego i stawało się w mega kolejce przed wejściem. Tam toczyło się wspaniałe życie towarzyskie i tak naprawdę to w kolejce po śmieszny bilet...

"Męska gra" ... #2

Obraz
:)... *dla tych co się logiki doszukują...:)

Męska gra... ?

Obraz
... i kto wymyślił ten slogan...? :) Czy w ogóle istnieje jeszcze jakakolwiek "męska gra". Rugbistki Arka Gdynia - projekt w realizacji :) * projekt - oznacza, że to dobre musi być :) A dziewczyny są niesamowite!:) Aaa słuchajcie! Nie znacie kogoś w "Wysokich Obcasach"..? Oni lubią takie "babskie" smaczki. Chcę pomóc dziewczynom się wypromować i robie to z przyjemnością i za free :) #1 #2 #3 #4 #5 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Dziękuje Darkowi za pomoc w realizacji zdjęć :) A Rudolfowi za pożyczenie "puszczającego się tyłka" hasselowego ;)

Efekty mgły...

Obraz
... i nie chodzi wcale o efekty PS czy tam innego urządzenia do "kłamania" obrazem :) Efekty naturalne... #1 #2 #3 #4

Grand (a) Press dla Gudzowatego...

Obraz
Autor: Tomasz Gudzowaty, Yours Gallery Dzieci z prywatnej szkoły akrobatycznej w Wuqiao w Chinach. Grudzień 2007 I jak myślicie, zasłużenie wygrał..? Tutaj pełna galeria zwycięzców - Grand Press Photo 2008 Jakoś mam niesmak... takie to sztampowe, trochę zalatuje mi fotografiami z Ameryki Południowej, gdzie za dolara Indianka się uśmiechnie... No wie wiem... dla mnie to nie jest na pierwsze miejsce. Może za reportaż jako całość, ale tez mnie nie powala. Swoją drogą Rafał Milach ponownie dostał nagrodę za "cyrkowców". Tak się zastanawiam a propos promocji, w ile miejsc można wysłać te same zdjęcia? :) Chyba, że wysłał równolegle. Szkoda, że nie ma zapisu o zakazie wystawiania zdjęć nagrodzonych gdzie indziej... Oglądnąłem reportaże. Musze przyznać, że Gudzowaty nie miał żadnej konkurencji. Inny poziom osiągnął. Wyższy. W sumie uważam, że poziom nagrodzonych prac jest bardzo niski. Fatalnie mi z tym. Kondycja polskiej prasowo-reportażowej fotografii jest niska. Oj tak.

(Auto) Promocja...?

- Piotr, dlaczego ty nie startujesz w tych wszystkich konkursach pojawiających się ciągle w sieci? Przecież jak sie popatrzy na zdjęcia, które tam wygrywają, to Ty przestałeś takie robić gdzieś w liceum, może nawet w podstawówce? Przecież to byłaby świetna promocja nazwiska... Takim delikatnym wyrzutem powitała mnie jakiś czas temu przyjaciółka z lat młodzieńczych. Nazwijmy ją ONA. Po długim niewidzeniu szybko zeszliśmy na tematy egzystencjalne związane z naszymi pasjami. Jej - pisanie, moją - fotografowanie. Z perspektywy czasu mam wrażenie, że oboje stoimy w tym samym miejscu w rozwoju swoich życiowych pasji i pragnień. Oboje robimy najczęściej do szuflady. Oboje mamy niewielkie, bardzo niszowe sukcesy i dostrzeżono nas, ale raczej wśród znajomych znajomych i "królika krewnych". Jednak to wszystko zatrzymuje się gdzieś w warstwie przypadku, wyjątkowości zdarzenia i braku zainteresowania z naszej własnej strony w promocje siebie. Zresztą właśnie w wyniku JEJ natarczywego pyt...

Moje miasto nocą...

Obraz
"Moje miasto latem ma sucho w gardle Ale przecież żyć jakoś trzeba Księżyc twarz ukazuje miejską Innego wyjścia już nie ma..."