Posty

Analogie foto...

Obraz
Młody ma dokładnie 72 samochodziki...! Gro z nich stanowią bohaterowie filmu CARS . Nie wiem czemu należy przypisać tę ilość samochodów w pokoju Młodego. Nadgorliwości rodziców czy sile perswazji Młodego, który umiejętnymi wybiegami psychologicznymi nie daje nam wyjść ze sklepu bez nowego pojazdu w kieszeni. Suma sumarum , pokój zawalony jest wielkimi ciężarówkami, bezsensu wyciągającymi swoje ramiona koparkami i całą masą tzw. planktonu, czyli autek z plastiku, na których wyraźnie widać rękę chińskiego pracownika. Osobną grupę, zdecydowanie bardziej hołubioną przez Młodego, stanowią autka Disney'a. Cars 'y są poukładane w pudełku specjalnie oklejonym w plakat z filmu. I wśród nich panuje hierarchia zgodna z ilością czasu pojawiania się w filmie. Marucha, McQuinn i Król zdecydowanie wiodą prym. Są poprzez to również najbardziej wyeksploatowane i poobijane. Ale każda "rana" na lakierze jest znana i kojarzona z konkretnym wypadkiem (noga od stołu, framuga, upadek ze p...

Fotografia ogłupia... omamia....?

Obraz
No właśnie. Sam nie mogę się zdecydować, co robi ze mną fotografia i opisywana przeze mnie wcześniej - fotonerwica . Niby mam już na krzyżu cyfrę zaczynającą się od 3 i to powinno być gwarantem jakiegoś umiejętnego łapania dystansu do pojawiających się w głowie pomysłów, a co najmniej zmuszać do głębszej analizy te nagłe przebłyski, ale tak nie jest. Przykład? Proszę bardzo. Jest sobota. W końcu nie zaczynam dnia od nerwowego szukania wzrokiem budzika, który to zazwyczaj pokazuje godzinę na minute przed ustawionym alarmem, nie idę człapiąc papciami do pokoju Młodego, by go ubrać i nie myję twarzy myśląc czy dzisiaj pojechać "górą" czy "dołem", bo pada i mogą być korki. Sobota, to ten dzień wspaniałej porannej bezmyślności. No więc w taki dzień, nagle przebłyskiem fotograficznej jaźni wpada mi do głowy pomysł na sesję i co robię...? Bez zastanowienia i bez uszanowania swoich 3x lat wysyłam sms'y do wizażystki i kumpeli czy nie mają ochoty pobawić się w fotografię...

Oskar dla edytora... !!!

Obraz
Gazeta Wybocza, 7 marca 2008 Dzisiejsza okładka GW to majstersztyk fotograficzno-edytorski !! Zdejmuje czapkę i wszystko co mam na sobie w pokłonie dla edytora, który znalazł i wybrał to zdjęcie! Mistrzostwo świata i Oskar dla wyczucia oraz dla poświęcenia całej "jedynki" temu zdjęciu. Autor foty, Maciej Zienkiewicz spisał się też na medal. Oby Gazeta podniosła poziom, bo ostatnimi czasy bardzo utyskiwałem na dobór i prezentację fotografii tamże.

Jestem sprzętowcem...

Obraz
Nie owijając w bawełnę. Tak jestem. Zżymam się zawsze jak widzę na wielu forach prześmiewcze wpisy o "onanistach sprzętowych", którzy niby nie mają zdolności, ale mają sprzęt. W myśl przysłowia powielanego tamże: "kupa sprzętu, nic talentu" . Może i coś w tym jest, ale ja muszę i chcę przyznać się przed Wami, że jestem sprzętowym furiatem . Omijam celowo słowo "onanista", bo nie wiem czy nie zaglądają tutaj słuchacze "Jedynego Słusznego Radia Katolickiego". Właśnie sprzedałem kolejny aparat, który wiernie służył mi przez ostatni rok. Rollei 6008i to naprawdę świetna maszyna, a szkło 80/2,8 PQS to chyba jedne z tych rarytasów, których się nie doceni dopóki się nie zrobi powiększeń rzędu metr na metr :) Dlaczego więc sprzedałem? Bo musiałem. Bo furiat sprzętowy po prostu MUSI coś zmienić w swojej stajni fotograficznej, aby nie zwariować. Przekonfigurowanie swojego arsenału jest wpisane we mnie, jak filmy srebrowe i jak zapach wywoływacza o poranku ...

Plener "fotograficzny"...

Obraz
Cudzysłów jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Ci, którym dane było zrzeszać się w jakiś para formalnych związkach fotograficznych i tworzyć lokalne grupy społeczności fotografujących, nie raz mieli okazje uczestniczyć w zjawisku społecznym nazwanym szumnie plenerem fotograficznym. Nie chce skupiać sie na genezie togo typu meetingów, ja chcę opisać Wam plener fotograficzny współczesny. Taki, który najczęściej powstaje spontanicznie na jakimś tam, kolejnym forum dyskusyjnym, którego tematem przewodnim jest wyższość Nikona nad Canonem lub odbitki cyfrowej na atramencie Epsona Ultra Chrome nad odbitką na atramencie Prim Jet Color :) Plan takiego pleneru fotograficznego zakłada zazwyczaj... robienie zdjęć. Wydawało by się, że jest to założenie racjonalne i logiczne. Nic bardziej błędnego! Absolutnie nie chodzi tutaj o robienie zdjęć, a już ty bardziej o naukę robienia zdjęć. Z moich wieloletnich doświadczeń wynika, że chodzi o wszystko inne niż wymienione powyżej :) 7:00 Wiatr słabnie, c...

29 lutego polecane... Vladimir Buzan

Obraz
fot.: Vladimir Bazan Raz na 4 lata, 29 lutego zdarzy mi się polecić stronę fotografa :) Tym razem, odwiedzając jeden z moich codziennych internetowych przystanków ArtLimited, znalazłem takie oto portfolio Vladimir'a Bazan z Białorusi. Szybkie googlnięcie przekierowało mnie na stronę autora , która chociaż siermiężna pokazuje kunszt reporterski Vladimir'a. Kolejne zdjęcia na serwisie PhotoDom.com , który jest bardzo dobrym źródłem rewelacyjnych zdjęć naszych przyjaciół ze Wschodu Europy. Naprawdę warto! Smaczki niesamowite.

Jak sędziowano w POYi....

Jak? Oto relacja Brad'a Mangin, zaproszonego w tym roku do uczestnictwa w jury . Dla niewtajemniczonych podam jedynie, że jest to doskonały fotograf sportowy. Materiał opublikowana w moim ulubionym serwisie dotyczącym zdjęć sportowych SportsShooter.com Polecam! Niech ten cytat Was zachęci. Nie tłumaczę: " Needless to say we all had different opinions as we looked at 18,000 pictures over the six days of judging. This was both educational and frustrating as Hell. This is also how life is everywhere in our business- from the classroom to the newsroom. However, it is during the judging of a contest like POYi that such different opinions can be fun, frustrating and scary as our decisions will quickly leak outside of Gannett Hall and make people happy and sad. Our decisions will help photographers get raises and new jobs. Our decisions might keep photographers from getting laid off." Brad Mangin