sobota, 21 czerwca 2008

Dostałem zaproszenie - Moja plaża...

fot.: Robert Gauer

Oto Centralne Muzeum Morskie, w imieniu swoim i Agencji Zegart, informuje mnie, że w Helu mogę od 18 czerwca oglądać zdjęcia Roberta Gauera, zamknięte w wystawę pt.: "Moja plaża". Sam tytuł już praktycznie spowodował, że szafka pod zlewem miała zapełnić się kolejnym papierem (jakoś z ta segregacją śmieci jestem na bakier, bo powinienem to raczej odłożyć na makulatury stos), ale tak sobie siedząc przed ekranem postanowiłem skonfrontować treść zaproszenia z efektami działań autora, którego (może to wstyd) nie znam.

W zaproszeniu bowiem poinformowano mnie, że:

" Wystawa niniejsza, to niemal trzydzieści wielkoformatowych czarno-białych zdjęć polskiego fotografika i wydawcy Roberta Gauera, z Kołobrzegu. Ich przedmiotem i tematem jest oryginalne i twórcze spojrzenie autor na południowe wybrzeże Bałtyku, a w szczególności na strefę, w której morze spotyka się z lądem, a to co stworzone przez naturę przenika się z tym, co stworzone przez człowieka. (...) Artystyczny poziom i wyraz tych fotografii wpisują Roberta Gauera w poczet takich twórców polskiej szkoły fotografii krajobrazu jak: Sunderland, Sempoliński czy Hartwig...."

Cóż... ja bym chyba tego nie napisał po znalezieniu poniższych zdjęć w sieci - TUTAJ...
Może Wy znajdziecie coś innego. Ocenę pozostawiam Wam... ja nadal staram się zrozumieć ustawienie p. Roberta w jednym szeregu z Sunderlandem.
Być może na wystawie są inne zdjęcia. Być może...