piątek, 12 lutego 2010

WPP 2010...


Jak co roku wszędzie trąbią.
Ale nie u mnie.

Protestuje bowiem przeciwko brutalności fotografii, która zwycięża w konkursach tego typu.

Przeraziłem się.
Od naprawdę dawna, nie widziałem tak drastycznych momentów z zabijania ludzi i wcale, ale to wcale (!) nie uważam,że jest to potrzebne.
Nie przemawia do mnie logika "pokażmy światu jak kula rozrywa mózg i chlapie on na chodnik" lub "jak zdycha Murzyn pod krawężnikiem", a naprawimy świat.

Protestuje - nie pokazując żadnego zdjęcia z tego żenującego coraz bardziej mnie, jako istoty ludzkiej, konkursu!

Gdybym miał siłę, to rozszerzyłbym ten protest na wszystkie media, ale niestety to demagogia i utopia.

WPP.... pisze o tym ostatni raz. O portretach tez nie napiszę, bo są kiepskie.
EOT.


PS
O przepraszam. Zwracam honor Denis'owi Rouvre z Francji. Jego seria "Senegalese wrestlers" podoba mi się.