sobota, 5 grudnia 2009

Trzcianka


Postanowiłem parę miesięcy temu wyjść z cienia. Z cienia chyba samego siebie, bo w sumie, to niby kto lub co rzucało na mnie cień..?:)
Często sami stawiamy się gdzieś w mroku wydarzeń i dodatkowo utyskujemy, że nic kurcze się nie dzieje. Że świat o nas zapomniał, a my mamy tyle do powiedzenia jemu.
Otwieramy wówczas blogi lub piszemy listy zaadresowane do dolnej szuflady i nadal nic się nie zmienia.

Uznałem, że warto może wyjść z przepaści marudzenia i krytykanctwa, które wielu z was mi zarzuca - oczywiście bezpodstawnie :)

Wygrałem tegoroczną edycję (14 już) konkursu "Portret" w Trzciance. Wczoraj w nocy wróciłem z wernisażu wystawy w Trzcianeckim Domu Kultury. I wiecie co...!

Jednak jesteśmy malutcy tak na co dzień. Poznałem oto ludzi, których jedyna pasją jest... robić coś wartościowego. Organizatorów i pomysłodawców konkursu, który ciągną od 14 edycji. Którzy zarazili pasją władze lokalne, które mając na głowie dziury w dachach i krzywą kanalizację, nie obawiają się wyłożyć kasę na takie działania.
Wiem, że jako laureat, cokolwiek napiszę trącić będzie wazeliną ciut, ale są ważniejsze sprawy niż źle pojęta poprawność.

Na wystawie były świetne portrety!
Naprawdę byłem pod wrażeniem tego, co ludzie w Polce robią. Co odbijają, co drukują, jak kombinują.
Sam sobie nie dałbym pierwszej nagrody. Wskazałbym na cykl autoportretów Natalii Lewandowskiej, która dostała wyróżnienie od Rady Miejskiej Trzcianki. Pogadaliśmy i Natalia to człowiek, którego pasja fotografowania i tworzenia obrazów jest nieporównywalna z moimi wygibasami.

Widziałem na wystawie prace znane mi z PlFoto, a także nagradzane już cykle tj.: Adam Pańczuk "Karczeby" (II nagroda).

Powiem Wam internauci kochani.... koniecznie musicie jeździć na wernisaże, poznawać ludzi. Poznawać "oficjałów", którzy okazują się często mniej oficjalni i bardziej normalni niż wydaje się to w szklanym okienku u Was w domu.
Trzcianka zaimponowała mi też frekwencją. Na wernisażu było 3 lub 4 razy więcej osób niż w Gdańsku na otwarciu kolejnej wystawy instalacji video w Muzeum Fotografii :)
Naprawdę, nawet na wernisażu "Transfotografii" nie widziałem tylu ludzi!!!! Szok!
Ja wiem... Trzcianka, małe miasto więc impreza przyciąga ludzi. Zgadza się, ale jakimże blamażem estetyki i jakimże blamażem dla organizatorów kultury w Gdańsku jest porównanie takie...!
Nam, mieszczuchom zapyziałym w głowach się poprzewracało... niestety widzę to po sobie.
Świat nam się kończy na czubku samochodu i w ekranie laptopa.

A życie jest obok... właśnie w takich miejscach i z takimi ludźmi jak organizatorzy Trzcianki. Ponad 750 zdjęć nadesłano na konkurs. W pracach jury pomagała szkoła miejscowa, dyrektorka Domu Kultury organizuje prace... po prostu jestem pod wrażeniem. To ja powinienem ich nagrodzić, że im się chce.

Naprawdę załadowałem akumulatory.
Zwycięska fota to Jasiek...