piątek, 1 maja 2009

Wyloguj się...


Logout.... ma wiele znaczeń. Klasyczne informatyczne, ale też nowe i używane w setkach kontekstów. Logout to też pewien sposób życia. Pozostawanie poza nurtem zjawisk związanych z informatyką i całym tym internetowym zamieszaniem powoduje, że człowiek nie porusza się w realiach, które stały użytkownik sieci traktuje jak pewnik istnienia.

Prościej: jeśli nie masz strony w Internecie - nie ma Cię. Jeśli nie masz konta na Naszej Klasie - nie ma Cię. Jeśli nie ma konta na Plfoto i maxmodels - nie ma Cię.

Skutki są zawsze dwojakie...

Bycie znanym, uznanym, znajomym, ocenionym, ocenianym, oceniającym daje nam życie sieciowe i często decyduje czy ktoś się do nas odezwie i uzna, że warto zaufać.
Ma tez to skutek taki, że wydaje się nam iż nie ma innego życia niż życie sieciowe.
Czasami osoby żyjące w sieci są całkowicie różne od tych znanych z ulicy. Trochę tworzą swoje alter ego. Taką jaką chcieliby być lub po prostu prawdziwe ja, bo trudniej zweryfikować jacy są naprawdę.

Ale zacznijmy zbliżać się do kwestii fotograficznych, bo wstęp się wydłużył.

Czy możemy się wylogować fotograficznie z Internetu?
Czy fotografia może istnieć bez Internetu?
Cholera, co za pytanie....!
Przecież od 200 lat istniała, to czemu teraz miałaby nie istnieć!?

Ale ja pytam jednocześnie czy istnieje świat fotografii, który obywa się bez tych kont, loginów, ocen, komentarzy i zidiociałych pseudo-fotografów, którzy nie widzieli na oczy barytowej odbitki, ale "znają się na rzeczy" i oceniają innych?!

[właśnie w tym momencie mój 4-letni syn zadał mi pytanie, dlaczego w 'Toy Story 2' jest scena z czarno-białym telewizorem i dlaczego on jest BW?]

I tak w sumie pasuje to tutaj...:)
Skąd Ci 'biedni nuworysze fotograficzni' świata cyfrowego mają wiedzieć, że jest, że istniał taki świat, że istnieje!?

No mogą oczywiście przeczytać o tym w Internecie... ale już tylko przeczytać.


Czy nie zapędziliśmy fotografii w kozi róg. Czy ja prowadząc bloga nie zapędziłem się w ten sam róg... zamiast siedzieć w ciemni?
Czy każda minuta spotkania z moimi kolegami na Długiej (np. jutro) nie jest warta więcej niż kolejny wpis na blogu i zostawienie 10 komentarzy pod zdjęciami?

A na koniec przypomniało mi się coś dziwnego. Wiecie kto wymawia słowo "Feelings" najpiękniej na świecie?
Powiem Wam... - Julio Iglesias w piosence o tym samym tytule. Tembr, akcent, wyraz. Jak dokończony kadr.


Polaroid 55, Crown Graphic, mod. Paranoja
::: Kumaka Studio '2009 :::