wtorek, 14 kwietnia 2009

Czy szanować Sztukę w Internecie....?


Jeden z moich Internetowych znajomych - bosz!, co za określenie - robi świetne zdjęcia.
Ba! On robi w mojej opinii fotografię przez duże 'F' i naprawdę daleko wybiega poza klasyczne fotografie portretu czy mody. On po prostu robi Sztukę!

Pytam się go więc, po jaka cholerę wystawiasz te działa sztuki na Plfoto!? I on odpowiedział mi dokładnie tak, jak sam bym sobie odpowiedział, bo ja też wystawiam swoje zdjęcia na Plfoto!
Nie to, żebym przyrównywał swoje zdjęcia do sztuki, ale po prostu zastanawiać się zacząłem czy jest w polskim Internecie jakieś miejsce, gdzie można zobaczyć wystawiane naprawdę wysokiej klasy zdjęcia artystyczne?

Pytania pomocnicze - czy jest w ogóle sens istnienia takiego miejsca i czy jest to wykonalne?
Kto miałby tym kierować, kto moderować, kto decydować o zamieszczeniu prac?
Jaki zakres, jaka tematyka...?
Itp, itd....


Pytałem kolegę o to, bo zastanawiam się czy takie "deprecjonowanie" swojej sztuki, która obcuje "ramie w ramię" z fotką krzaczka z malinami i roweru opartego o ścianę, nie niszczy jeszcze bardziej fotografii artystycznej!?
Czy czasami jedynym dobrym miejscem i dobra formą nie jest wystawa odbitek w galerii!?

Już sam Internet "spowszechnia" dostęp do sztuki, a jeśli mamy tworzyć sztukę wysoką, to siłą rzeczy MUSI być ona reglamentowana.
No niestety - ja to tak widzę!

Takie Plfoto (skąd inąd fenomenalny pomysł i realizacja) zjadło własny ogon. Stało się areną dla wszystkich, a co za tym idzie dla wszystkiego... :)
Łuskanie ziarenek maku spośród ton piasku jest żmudne i w końcu i tak prowadzi do pomylenia jednego z drugim.

Może więc jest jakiś przepis na pokazanie prac artystycznych, z wyższej półki, ambitnych w warstwie przekazu i treści. Czyżby słowo mecenat było tutaj ważne?

Wiem... mnogość wątków i tematów.
Ale temat mnie wwiercił się w trzewia. Czy tego typu portale w sumie nie doprowadziły do odwrotnego skutku - miała być promocja dobrych zdjęć, a wyszła promocja wszelakich zdjęć.