poniedziałek, 30 marca 2009

Fotka na...


Biuro, godzina 10:11. Otwarty laptop. Program Trzeci szumi znad parapetu. Klima gubi się rażona słońcem zza okna.

- Cześć Piotr...
- ? (wyjaśniam, że znak zapytania oznacza unoszenie brwi, muszę unosić obie, bo jednej unosić się nigdy nie nauczyłem)
- Co robisz?
- ?
- Aha, pracujesz... A ja miałabym małą prośbę...
- ?
- Słyszałam wiesz, że ponoć robisz zdjęcia....
- ?
- No, że stronę masz, że aparat dobry masz... Nie byłam na stronie, ale wiesz... tak mówią...
- ?
- No i właśnie ja w tej sprawie, bo wiesz chciałam Cie prosić abyś mi zrobił zdjęcie.
- ?
- Nie, no ja mam swoje zdjęcia, ale wiesz one takie normalne są, w domu robione, na spacerze, a ja chciałabym coś lepszego. Takiego robionego przez kogoś kto umie, dobrym sprzętem...
- ?
- No... dobra powiem wprost.... no po prostu potrzebuje fotkę na Naszą Klasę!
- ?
- I po prostu może byś mi pomógł...? Pewnie wiesz jak to zrobić i może coś wymyślisz. Może jakoś mnie pokierujesz. Żeby to było inne i żeby się podobało.
- 600zł kosztuje takie zdjęcie...
- Jak to sześćset...?!
- ?
- To ma być takie wiesz, portretowe, jak na Naszej Klasie mają. Takie zwykłe.
- ?
- No nie.... nie zupełnie zwykłe, takie jak ja mam, ale takie trochę lepsze. No przecież sam wiesz...
- ?
- Tyle pieniędzy za takie zwykłe zdjęcie? Nie wiedziałam, że to tyle kosztuje! Za zwykłą fotkę?!
- ?
- Myślałam, że przysługę mi wyświadczysz... że skoro się interesujesz fotografią i masz aparat... że takie proste to przecież...
- ?
- A może polecisz kogoś? Może jakiś Twój kolega zrobi za darmo dobrym sprzętem...?
- ?
- No dobra, widzę, że zajęty jesteś. To ja poszukam czegoś u mnie, może coś znajdę innego.


Tutaj zapewne powinien pojawić się jakiś komentarz. Jakieś moje odczucia, moje stanowisko. Ale w sumie, każdy niech sobie uszyje komentarz własną miarą.
Pięknie jest.
Słońce dziś.
Poszedłem więc wytrzepać z siebie ten dialog nad morze...
Wywiało skutecznie, tylko piach na butach był dowodem, że nie umarłem.