czwartek, 12 lutego 2009

Cztery tuziny talentu... okiem Annie.


Duety, zespoły, wspólna chemia i efekt...!

O tym opowiadać ma kolejna sesja Annie Leibovitz dla Vanity Fair. I powiem Wam szczerze... cóż z tego, że to znane osoby i samograje.... cóż z tego, że Annie zna ich wszystkich prywatnie i zrobią dla niej wszystko... cóż z tego, że pachnie to łatwizną i powtórkami...

To po prostu jest kawał świetnej roboty fotograficznej i mogę gapić się na to całymi dniami... :)

Zapraszam.

Tutaj Sesja...
Tutaj Backstage...
Tutaj Video...



fot.: Annie Leibovitz