piątek, 25 grudnia 2009

To jest reklama...!


Wspaniałe!

SX-70 Polaroid.
(za blogiem Duże Formaty)

8 komentarzy:

zover pisze...

sympatyczny prezent pod choinkę, jest jeden na allegro :) a tak na marginesie zawsze mnie zastanawiało skąd ten kiczowaty dizajn polaroidów, który przywodzi na myśl trabanta, czy inne podobne dokonania, tani plastik, jakieś dziwne okleiny, i toporna forma, jakby nie można było zrobić tego lepiej :) o jaki target tu chodzi? :)

jakcie pisze...

The target is wanished at the stage of design of the sx-70. LOL.
Jest po prostu świetny. Wygląd tego aparatu to sam sex, nie wspominając już o fotografiach. Osobiście mam wielki sentyment do starych sprzętów. Dzięki Iczek.

jarek pisze...

Jesli SX-70 to kiczowaty dizajn, to jakie sa dzisiejsze aparaty?

Pytanie o target w kontekscie aparatow Landa jest troche nie na miejscu. Aparaty Landa to bezkompromisowe i pionierskie realizacje jego pomyslow. Produkty Landa byly jedyne w swoim rodzaju i oparte byly na unikalnych w calej branzy rozwiazaniach. Tworzone byly w zupelnie odmiennym duchu niz japonskie aparaty, ktore w wiekszosci to jednak rozwiniecia istniejacych juz patentow.

Poza tym, ciezko mowic o targecie, skoro w latach 60'tych i 70'tych nie bylo chyba amerykanskiego domu bez aparatu Polaroida.

A sam dizajn jest wybitnie amerykanski. Produkty made in usa maja ten swoj specyficzny regionalny posmak, na ktory skladaja sie detale i rozwiazanie, ktorych prozno szukac w produktach europejsko-japonskich. I to nie jest tani plastik ;-)

zover pisze...

wszystko się zgadza, ale porównajmy tak z ciekawości dizajn takiej yashiki 124, czy rolleiflexa, czy hasselblada, leiki, (i to z lat przed polaroidem) do polaroidów, tego modelu czy innych, to wypada jakoś tak jak porównanie mercedesa, czy rolsa, do trabanta, tak jakoś mi wychodzi (pewnie niesłusznie). wygląda to tak jakby aptekarz wziął się za projektowanie aparatu. nie znam całej historii, ale pewnie tak jakoś było :) co ciekawe osiągnął sukces.

jarek pisze...

Ej, ale jak juz porownujesz, to rob to fair :-P Taki SX-70 jest z 1972 roku. Jak chcesz go stawiac obok Lajki, to postaw obok CL z 1973 roku. Yashica Mat to czystej wody zżynka z Rolleifleksa. A juz taki Rolleiflex, Leica, Hasselblad, to duze starsze projekty z czasow, gdy tworzywa sztuczne praktycznie nie istnialy, a to wymuszalo bardziej "szlachetne" rozwiazania. Obok nich mozesz postawic Pathfindera, ktory wyglada bardzo zacnie nawet przy Hasselbladzie.

jarek pisze...

Na przyklad taki model 95 z 1948 roku. Czegos mu brakuje? http://www.rwhirled.com/landlist/pics/campics/95.jpg

Jakub Cieplinski pisze...

Porównywanie tutaj SX70 do innych sprzętów jest moim zdaniem nie na miejscu. Po co porównywać??? Nie lepiej popatrzyć na niego i chociaż próbować podziwiać jego wygląd, i jego piękno. Nie ma sensu porównywanie, czy szuknie targetu dla tego cuda panowie i panie. Jeśli o mnie chodzi to do Trabanta mam więcej sentymentu niż do Mercedesa.
A jeśli chodzi o SX70 to myślę, że po latach, w dzisiejszym świecie chodzi nam o doznania z używania takiego aparatu. Czyż nie???

Anonimowy pisze...

aż mi się zachciało takiego mieć ;)
Gata