poniedziałek, 28 grudnia 2009

Świetlne figle...


Jakiś czas temu oglądałem taki śmieszny thriller o fotografie, co to łapie w kadry duchy. Najprostszym wyjaśnieniem różnych efektów świetlnych jest zazwyczaj zaświetlenie materiału.

Formy, jakie przybierają takie "plamy" świetlna na materiale są różnorodne, ale zawsze unikalne...

Co ważniejsze, tego typu efekty przynależą tylko i wyłączeni fotografii analogowej !:):)
No tak! Nie widziałem jeszcze matrycy zaświetlonej od tyłu :) (nie przez obiektyw).

Uwielbiam figle, które płata mi światło. Te pozytywne i te negatywne, choć trudno mi czasami złościć się na fotony, które dodają coś od siebie do mojego pomysłu. Często bywa tak, że dopiero ich ingerencja robi z fotki coś wyjątkowego!

Zebrałem sobie przykłady z ostatniego roku mniej więcej...
A wiec przedstawiam.

Autor: nieznane fotony :)







7 komentarzy:

Hubert Siemieńczuk pisze...

Hmm, dopóki robimy fotografię dla fanu, dopóty takie chochliki mogą cieszyć. Gorzej, gdy klient nie podziela naszej emocji:)

iczek pisze...

Klientów trza edukować :)
Poza tym zaświetlania są (były) bardzo popularne w fashion.

karmazyniello pisze...

Ha! Iczek, a co powiesz na takie zaświetlenie materiału poprzez przypadkowe uchylenie klapki w aparacie małoobrazkowym:
http://karmazyniello.strawberryfields.pl/index.php?showimage=480

Pozdrawiam

iczek pisze...

No pikne i akuratne do tematu foty :)
"Słońce zaatakowała" z obu stron :)

Anonimowy pisze...

A rzeczywiście, to jest/może być ciekawy środek "artystyczny". Kolejny punkt dla filmu? :)
hubert s.

stachu.abc pisze...

Ja też mam, ja też! :)
http://stachu.skrzynka.org/pixelpost/index.php?showimage=243

Nie tylko nieproszone fotony, ale i nieoczekiwany koniec filmu.

Hasek pisze...

Sądzę, że każdy kto robi na filmie ma w swoich zbiorach takie figle :)