poniedziałek, 9 listopada 2009

Portret kolodion 40x50cm!


No... to jest coś :)



11 komentarzy:

guerilla pisze...

Nie wydaje się takie trudne!!:)

bartek twarog pisze...

królestwo za taki portret!!

Stachu pisze...

Palce czarne od chemii? ;)

Malwina de Brade pisze...

Jakos w połowie lat 90-tych gdy likwidowano DIORE w Dzierżoniowie był do łyknięcia aparat z szynami 10 m i miechem takim, ze mozna było wejść do środka. Mysle ze mozna było zrobić nim płyte 1,5m na 1 m ( moze więcej). Niestety nie miałam gdzie trzymac tego cuda i z tego co wiem nie było chętnych i poszedł na złom

guerilla pisze...

A ktoś wie jak Miller Krzysztof zrobił te wojenne kolodiony? Bo przecież nie woził na wojnę wielkiego formatu, to były odbitki z małego obrazka w jakiś sposób przeniesione na szkło? (czy się mylę?)

Np. szkło pomalować emulsją gotową, odbić zdjęcie a potem stykowo zrobić negatyw i z tego kolodion..?

Anonimowy pisze...

cudowna technika, niesamowite portrety wychodzą z tego :)|

Marcin K.

wujek db... pisze...

ot banalik... ustawic, oblac, pomoczyc i gotowe ;] Ta podporka na glowe mi sie spodobala ;)

marek pisze...

przednia zabawa jak widać :)

Jakub C. pisze...

Piękne. Portrety na szkle cudnie wychodzą. Iczek trzymam za Ciebie kciuki chłopie, abyś mógł tworzyć portret w kolodionie. Po prostu niesamowite.

kotletografia pisze...

Przyjrzałem się stronie grupy i jestem pod wrażeniem.
Polecam: http://atelieretaguardia.com/eng/home.html
;]

Anonimowy pisze...

hmm chyba taka ilość zużywanej chemii, przy tej technice, nie jest zbawienna dla naszej matki ziemi :)
anka r.