sobota, 14 listopada 2009

Jak zrobiłem to światło....


Fajna rzecz.
Bardzo popularna obecnie wśród amatorów i pomocna jak cholera.Polecam Wam zapamiętywanie własnych ustawień światła i dzielenie się kulisami swojej pracy.


7 komentarzy:

wujek db... pisze...

Serio uwazasz, ze to fajna rzecz? Ja natomiast uwazam, ze to oglupiacz... Podobny do internetowych poradnikow fotografii portretowej ;)
Co z tego, ze pokaze w ktorym miejscu staly moje lampy, kiedy delikatna zmiana kata oswietlenia powoduje radykalna zmiane swiatla na scenie... Tego sie nie da pokazac diagramem, to widac jedynie po zdjeciu. Albo sie swiatlo widzi, albo nie... przynajmniej takie moje zdanie.

iczek pisze...

@wujek - a teraz postaw sie w sytuacji kogos, kto dopiero zaczyna lizać fotografię...?)
Nie jest stary wygą ocenianym jako mistrz na Flickr :)

Dla mnie, keidy startowałem każda taka info była na wage złota///

To nie ma byc poradnik: weź ustaw tak, a uzyskasz efekt jak na załączonym obrazku. To jest raczej pewna podpowiedz..


Ogłupiaczem bym tego nie nazwał jednak...

wujek db... pisze...

Iczek, myslisz, ze szybciej doszedlbys do swojej wiedzy, gdyby Ci 4 lata temu Avedon pokazal jakie lampy i gdzie, staly u niego w studio? ;)

Widzisz - Ty od razu wiedziales, zeby z pewnych rzeczy korzystac jako wskazowek. A niestety 90% ludzi zrozumie to w ten sposob: "wez ustaw tak, a uzyskasz efekt jak na zalaczonym obrazku". Dlatego jesli juz poczuwalbym sie do roli osoby, ktora chce kogos uswiadomic, nauczyc - wyraznie skreslilbym takie rozwiazania. Zdecydowanie lepiej kupic sobie miotle i proponowac swoje uslugi zaawansowanym fotografom ;)

Anonimowy pisze...

Ale przecież wiadomo, że nie jest to idealne rozwiązanie i na pewno nie będzie pomocne wszystkim. Ale czy naprawdę ma nam zależeć żeby pomóc wszystkim? To tak jak z blogiem Iczka kierowanym raczej tylko do pewnej grupy czytelników. Deoos

kotletografia pisze...

Miałem zacząć tak robić, ale po sesjach mi się nie chciało i jakoś jeszcze nie zacząłem.
Ale plan i formatki mam. Może jak mi się bedzie chciało to tak zrobie ;]
Ale raczej będę to traktował jako coś dla siebie, żeby kiedyś przypomnieć sobie co i jak zrobiłem.
pozdr

Anonimowy pisze...

dla mnie diagram tez jest super podpowiedzia. Nie dysponuje czasem na cztanie roznych publikacji dot fotografii mimo, ze to ona zabiera mi niemalze caly czas wolny i tutaj dowiaduje sie o takim rozwizaniu. Wczoraj probowalam zrobic portret taki zwykly ot w domu i nie pasowalo mi swiatlo a teraz juz wiem mniej wiecej jak to mozna swiatelkiem manipulowac. ot cala polityka, nie wiem w ogole po co ta dyskusja komu pomagac komu nie i czy to sie na cos zda. dziwne to conajmniej.

Rudolf pisze...

Widzicie, prawdziwy majster nie powinien w ogóle próbować zapamiętać oświetlenia - on, jak i wiele innych czynników podczas robienia zdjęcia powinno być niepowtarzalne!
Wtedy dopiero jest Wielka Fotografia!