środa, 7 października 2009

Przekonanie graniczące...


... z pewnością.


To ulubiony slogan polityków. Nie można nic zarzucić i przed sądem formuła ta jest nie do podważenia :)
W sumie, w każdym takim stwierdzeniu jest jednak trochę prawdy. Chciałbym Was podpytać czy macie takie przekonanie czasami gdy fotografujecie?
Przekonanie, że właśnie zrobiliście dobre, bardzo dobre zdjęcie...?

Odjęliście wizjer od oka i w głowie, gdzieś z tyłu, kołacze się Wam myśl, że to będzie bardzo dobre zdjęcie... Praktycznie jesteście pewni, że udało się Wam złapać byka za rogi.

Przekonanie graniczące z pewnością, że fota wywrze wrażenie, że zatrzyma wzrok widza dłużej niż ułamki sekund.
Czy to jest pewność siebie czy może wyłącznie pycha i zadufanie...?



KUMAKA Studio, październik 2009


9 komentarzy:

ito pisze...

pierwsza fota mnie powaliła,nie mogę przestać się w nią gapić!!!

Anonimowy pisze...

@iczek "Czy to jest pewność siebie czy może wyłącznie pycha i zadufanie...?"

czasem to może być po prostu wspomniana na początku polityka ;)
czasem pomyłka a czasem trafna ocena...


Tomasz Pawłowski

alkos pisze...

bardzo dobre, oba, ale pierwsze ma naprawde porzadne bicie...

zover pisze...

To przekonanie graniczące z pewnością jest elementem koniecznym, bez niego nie ma dobrych zdjęć - to szept duchów czy demonów fotografii, siedzących na ramieniu :) więcej metafizyki jest w drugim kadrze, to spokojne, głębokie spojrzenie spoza masek (pierwsze jest fajnie zagrane) jak druga natura postaci (a może pierwsza właśnie - ta pasująca do maski) - i ciekawie działały by w dyptyku - obok siebie, jeśli ktoś lubi :) należy też zauważyć, że to piękna kobieta. Co sprawia, że napięcie rośnie i czeka się nieświadomie na trzeci kadr :) bez wdzianek, ale to już zupełnie prywatne odczucie. :)

wujek db... pisze...

Ja tak czesto miewam, ba, czesto mi to zostaje, mimo ze nikt zdjecie nikogo poza mna samym nie zatrzymuje na dluzej ;) Zreszta to glupie, ale to z czego ja jestem zadowolony, nie pokrywa sie nijak z zadowoleniem widza ;)

A tu - podoba mi sie bardzo ten szerszy portret.

fotostopowicz pisze...

jedynka jest świetna

Anonimowy pisze...

"Przekonanie graniczące z pewnością, że fota wywrze wrażenie..."

Piotrze, jeżeli fotki miały być ilustracją do Twojego posta to hmmm... Owszem zatrzymały mój wzrok, ale... sorki... to mnie nie kręci, ten malunek na twarzy, toż to wtórne jest...

Na mnie wrażenie wywarł ś.p. Heath Ledger jako Joker w Mrocznym Jeźdźcu

Choć kręci mnie chęć poznania tego co kryje się pod maską tej dziewczyny. O, to tak :))


pozdrawiam

Mariusz J.

Kraftsman pisze...

Mam tak czasem. Wiem, że zdjęcie będzie mi się podobać ułamek sekundy po naciśnięciu spustu.

Anonimowy pisze...

a mi brakuje trochę szczegółu .. tego w czerni zwlaszcza . jeśli miałabym sie przypieprzać ;)
a. roman