piątek, 2 października 2009

Pojedynek na portrety...

Rozwijając trochę poprzedni wpis, wpadłem na dość szalony pomysł, którego realizacja może okazać się niemożliwa, ale ponieważ fotografia jest dziedziną przełamującą niemożliwe więc może warto próbować...

Otóż... chciałbym zaproponować pojedynek na portrety...

Zasady zabawy będą proste, ale zarazem dość trudne. Całość może trwać wiele miesięcy, a może i lat. Efekty mogą być do d...., ale cóż... kto nie ryzykuje ten stoi w miejscu.

Proponuje więc aby zmierzyć się w parach. Ze względu na profil mojej działalności fotograficznej, jak i uwzględniając moje zboczenie i wmawianą mi od lat nienawiść do cyfry (!?) całość musi opierać się na fotografii klasycznej. Żadnych cyfr! Żadnych laptopów! W grę wchodzi jedynie skanowanie materiałów i podstawowa obróbka.

Reguły:
- terenem pojedynku jest KUMAKA Studio w Gdańsku
- do pojedynku staje dwóch fotografów
- każdy z nich może posługiwać się wyłącznie jednym aparatem
- każdy ma do dyspozycji 3 klatki materiału, który ze sobą przyniesie
- fotografowie maja za zadanie wykonać sobie wzajemnie portret z użyciem środków znajdujących się danego dnia w atelier
- dopuszczalne jest przyniesienie ze sobą dwóch rekwizytów nie przekraczających gabarytami połowy wielkości bagażnika Fiata 126p
- można używać zarówno światła błyskowego znajdującego się w atelier, jak i światła zastanego
- oba portrety zostaną umieszczone na specjalnej stronie WWW
- strona ze zdjęciami zostanie uruchomiona dopiero po odbyciu co najmniej 5 sesji
- każdy wchodzący na stronę będzie mógł oddać jeden głos na wybrane zdjęcie
- zwycięzca pojedynku ma prawo do otrzymania powiększenia swojego portretu wykonanego przez przeciwnika na papierze barytowym w rozmiarze minimum 30-40cm


Brak komentarzy: