niedziela, 16 sierpnia 2009

Akt na mokro... Igor Vasiliadis


Kolodion to kapryśna technika. Można wszystko zepsuć źle susząc płytę, można schrzanić całe zdjęcie nieumiejętnie rozlewając kolodion, a potem źle go werniksować.

Poza tym, niektóre tematy były niejako z klucza zamknięte dla techniki, w której czułość płyty szklanej polanej jakąś cieczą osiąga max 5 ISO, a to daje czasy naświetlania rzędu 6-10 sekund.

Próba zatrzymania mimiki twarzy, spojrzenia modela jest niebywale trudna.
Wydaje się, że napięcia, które towarzyszy dobrym zdjęciom aktu, nie da się zatrzymać na płycie kolodionowej. A jednak.

Igor Vasiliadis udowadnia, że można. Polecam!


fot.: Igor Vasiliadis



13 komentarzy:

[rK] pisze...

Ech... Juz sie nie moge doczekac Twoich. Dlugo jeszcze?

iczek pisze...

Zarówno w seksie, jak i w kolodionie, pośpiech nie jest wskazany.

Znaczy w seksie... to różnie bywa w sumie..:)

wujek db... pisze...

grunt, to zeby forma nie przyslonila tresci, czy jakostak... A czasem ogladajac kolodiony to mam wrazenie, ze zapomina sie o zdjeciu, skupiajac na technice.

iczek pisze...

.. napisał ten, co robi wielkim formatem w XXI wieku i koloruje ręcznie swoje zdjęcia... :)

zdrówka :)

Anonimowy pisze...

powinno byc na "mokro" w tytule tak? literówka się pojawiła...nie żebym sie czepiał ale to nieładnie wygląda, a szkoda bo to ciekawy blog :)
Pozdrawiam!

Piotr

iczek pisze...

Danke :)

wujek db... pisze...

... alez wodzu, co wodz. To ja przepraszam :D

Ale serio mnie to zawsze neka, jak patrze na kolodiony, czy nawet wielki format.

iczek pisze...

Pomyśl co sobie musi myśleć rzesza cyfrowców...?:)

Czysta forma cyfrowa... i to robiona przez miliardy ludzi.. :)

Miliardy tych samych aparatów w tej samej formie i z tą samą matrycą :)

Anonimowy pisze...

Jeżeli Twoja wyjątkowość w fotografii ma się opierać na stosowaniu rzadko używanych technik analogowych to w ciekawym kierunku idziesz :)

...jakoś ostatnio wielce katastroficzne wizje świata przedstawiasz... tych ludzi z cyfrakami w dłoniach i pstrykających te same, cyfrowe fotki... a wśród nich Ty, jawiący się jako ostatni Wielki... z plastykową plakietką na piersi... "Fotograf" :)

pozdrowionka ciepłe Piotruś :)

Mariusz

iczek pisze...

Od dłuższego czasu nie mogę dobrać czcionki do tej plakietki "FOTOGRAF"...

Myślałem o Helvetice, ale ostatnio Calibri mnie ciągnie...

A może taką średniowieczną dać...?
:):)

Anonimowy pisze...

Piotrze z tą calibri to się chcesz w ten cyfrowy świat wpisać, w tego gniota Windowsa Vistę?
To już lepiej pójdź w Arial, drzewiej stosowany, choć ja - na Twoim miejscu - to bym sobie ręcznie taki napis namalował ze stylizacją wziętą z koptyjskich manuskryptów :)))

Mariusz

Anonimowy pisze...

A te kolodiony fajniutke, szczególnie poprzez porównanie z tymi robionymi inną techniką w załączonym przez Ciebie linku...

Mariusz

Anna pisze...

Nie wiem co sobie myślą fotografowi cyfrowi, ale ja myślę o co najmniej kilku,co mogą/powinni sobie myśleć - 'jestem wyjątkowy w tym co robię, przez to co robię, a nie przez technikę.'

A jakby tobie zabrać wszystkie zabawki, i zostawić analogowy kompakcik - już nie mówię - tfu! - cyfrę. Co by zostało?