wtorek, 23 czerwca 2009

Krawaty w Japonii okiem Kuby Kamińskiego...


Sięgnąłem dzisiaj po weekendową Rzepę i o dziwo na stronach "Plus Minus" zatrzymałem się na... fotografiach!
Tak - fotografia w gazecie codziennej - Alleluja! :)

Japonia, a właściwie jej biurowo-'retrejsowy' fragment pokazał ciekawie Kuba Kamiński.
Oczywiście ja zaraz wróciłem pamięcią do zdjęć Wieteskiz Tokyo, które już chyba stały się jakimś odniesieniem dla wszystkich kolejnych "reportaży" z Japonii, ale porównywać ciężko, bo Kuba w odróżnieniu od Wojtka skupił się na jednym aspekcie.

Nie zmienia to faktu, że zarówno część opublikowana (7 fot) w Rzepie, jak i większy wybór na podcascie gazety to kawałek bardzo dobrej roboty.
I muszę przyznać, że wczułem się w ten klimat choć nie dane mi było zagościć w kraju Kwitnącej Wiśni...

Materiał zatytułowany "Marsz krawaciarzy" chyba oddaje, to co tam się dzieje i jak to wygląda.
Tekst znajdziecie TUTAJ, a foty TUTAJ.

Polecam Wam, coraz rzadziej coś dobrego można znaleźć w druku. Obok "klasycznych japońskich samograjów" jest kilka perełek w tym materiale. Mnie najbardziej podoba się zdjęcie "z ważkami" :)



fot. i tekst: Kuba Kamiński



7 komentarzy:

Robert pisze...

Japonii, 2 razy i na końcu...
Sorry, ale razi.

iczek pisze...

Nooo - sam wytykałem to i mnie się trafiło :)
Dzięki :)

Anonimowy pisze...

A mnie wydaje się, że pisze się w Japonii w przeciwieństwie do pestki wewnątrz wiśni :)

pozdrawiam

Mariusz

Anonimowy pisze...

Tak, Mariusz, widzisz już poprawną wersję.

krzychu pisze...

ze zdjęciami z takich egzotycznych miejsc jak Japonia, Chiny, Korea itd. mam zawsze jeden główny problem: używając twoich słów - dla mnie to są samograje. Kultura i rasa(y) na tych zdjęciach są dla nas, środkowoeuropejskich białasów tak inne same w sobie, że w cokolwiek wycelujesz obiektyw, to zdjęcie będzie przykuwać wzrok.
... cóż... nie mogę się pozbyć tego właśnie wrażenia.

iczek pisze...

No tyż tak mam... ale staram się jakoś wyizolować te odczucie i popatrzeć na same kadry, kompozycje, technicznie trochę tak... :)

fotostopowicz pisze...

dla mnie również zdjęcie z ważkami jest najlepsze ;)