poniedziałek, 8 czerwca 2009

Fotograf NN... Benjamin Goss


Papier srebrowy jako negatyw?
Niemożliwe? Nieciekawe?

Benjamin Goss udowadnia, że jest to cudowna technika i cudowne efekty... ech. Serce się raduje. Projekt 8x10 cala!
Więcej zdjęć tego autora na Flickr.





fot.: Benjamin Goss



12 komentarzy:

[rK] pisze...

Jak rozumiem musi byc portret i 8x10 cali?
Szkoda, bo jakby mogl to byc nie-portet i 6x6 to tez bym pokazal.

Wroc! - Nie pokzalabym bo to miejsce nie sluzy do promowania wlasnej tworczosci, prawda?

Serce sie jednak raduje, ze odchodzisz od 55ki, Iczku.

Anonimowy pisze...

Ciekawy jest moim zdaniem element zastosowania jako negatywu zwykłego papieru. To właśnie dzięki niemu (niskiej czułości, całej gamie "syfków") te portrety nie są takie jak od żyletki, syntetyczne i szpitalne. Świetna zabawa tanim kosztem.

Mnie już od dawna korci ten pomysł tyle, że mam format 4 razy mniejszy. 9x12.
:)


--
pzdr
Leon

Anonimowy pisze...

Przyzwyczajeni jesteśmy do utożsamiania onanizmu sprzętowego z osobami, które cały czas siedzą w internecie i porównują specyfikacje techniczne nowych lustrzanek cyfrowych szukając tej najmniej szumiącej. Ale czy to tylko takie osoby...?
Chcąc zakończyć tę bezsensowną gonitwę za super sprzętem często przechodzimy na analogową stronę mocy myśląc, że tutaj będzie inaczej. A czy rzeczywiście jest..?
Coraz większy format, coraz bardziej wyszukane i trudne sposoby na utrwalanie obrazu.
Zaprezentowane zdjęcia może i są ciekawe, ale czy są ciekawe formą czy treścią...?
Deoos.

iczek pisze...

@Deoos - ja tam widze tutaj doskonały wręcz balans między odwieczną walką formy i treści. Naprawdę.
Co innego pierwsza cześć twego pytania - tak onanizm sprzętowy dotyka każdego, obojętnie na nośnik, którym się posługuje

Ja doświadczyłem tego już w wieku młodzieńczym :) - fotograficznie młodzieńczym :). Mialem dziesiątki aparatów analogowych, potem dziesiątki cyfrowych, a teraz zmierzam ku aparatom wożonym na samochodzie :)

Anonimowy pisze...

Iczku, ciekawi mnie jeszcze jedna rzecz. Czy spotkałeś kiedyś portfolio osoby, której zdjęcia mógłbyś określić jako przerost TREŚCI nad formą? Jeśli tak to mógłbyś podlinkować jakiś przykład?
Deoos.

[rK] pisze...

Znaczy - ja nie uscislilem. Chcialem pokazac zdjecie z papierowego negatywu 6x6 zeby bylo w temacie.

iczek pisze...

@Deoos - Sally Mann, Mary Elen Mark. Tak na szybko.

Rudolf pisze...

Sally Mann, Mary Elen Mark. Tak na szybko.

Ale jak to? Nie rozumiem za bardzo co masz na myśli, wskazując te osoby jako robiące zdjęcia typu "przerost treści nad formą"... Wytłumacz proszę.

iczek pisze...

Jeśli treść przerasta formę, to dla mnie zawsze jest in plus.
W tym sensie więc... Rudolfie :)

szymon pisze...

patzre ja ci na jego strone i....nie dam sobie reki uciac, ale jestem prawie pewien, ze miesiac temu spotkalem owego Benjamina w Nowym Jorku....

Anonimowy pisze...

Czasami mam wrażenie, że jestes fotofilem. Jak audiofil słucha sprzętu a nie muzyki, tak Ty rozpływasz się w technice a nie fotografii.

Ozwiscie to ne jest zaden zarzut, ani atak, tylko spostrzezenie :-)

Romek

zby001 pisze...

Eh, jakby ci tu powiedzieć, nihil novi. Jeden ma dużą drewnianą skrzynkę i dość kasy, żeby do niej wkładać drogie arkusze, to robi na Ilfordzie lubo jakim innym diabelsko drogim Polaroidzie.
Inny nie ma dość kasy, to wkłada jako negatyw papier (najlepiej barytowany) do dziurawej puszki po herbatce. Pewnie, że tak samo ładnie nie wychodzi, bo portret z pinhola to nie to samo, ale zasada ta sama. Aaa, gdybyś chciał próbować, to załóż, że czułość papieru to jakieś 1-4 ISO, nie więcej.