czwartek, 21 maja 2009

Tam warto... PROLAB w Gdańsku


Pomyślałem sobie, że skoro parę osób czyta tego bloga, to może warto od czasu do czasu zareklamować miejsca związane z fotografią. Od strony technicznej i tej najbardziej przydatnej.

Zaczynam więc od miejsca w Gdańsku, dzięki któremu mam możliwość pracy na wielkim formacie :) Gdyby bowiem nie laboratorium
PROLAB, to nie mógłbym wywoływać swoich szitek.

Gorąco polecam
Andrzeja Sudarę, który prowadzi ten malutki gabarytowo, ale wielki duchem i jakością lab w Domu Towarowym "Jantar" we Wrzeszczu. Ulica może zmylić, bo jest to adres: Politechniczna 7, ale "Jantara" widać ze skrzyżowania Grunwaldzkiej i Do Studzienki. Lab mieści się na piętrze, box nr 40.

Zakres usług to przede wszystkim:
- wołanie materiałów analogowych w procesach C-41 (negatyw) i E-6 (slajd) od 35mm po 4x5 cala. Istnieje szansa zrobienia 8x10 cala, ale to już indywidualne zamówienia.
- materiały czarno-białe wołane są tradycyjnie w koreksie. Również do formatu 4x5 cala.
- Pan Andrzej robi też odbitki powiększalnikowe czarno-białe i kolorowe! Te ostatnie tylko w dużych zleceniach.
- -jeśli masz pliki cyfrowe, może je tam naświetlić na błonę (slajd).

Czy warto?

Ja współpracuje z p. Andrzejem od lat. Robię zasadniczo wołanie średniego oraz 4x5 cala w C-41, E-6 i BW.
Gwarancja jakości i szybkości. Doświadczenie.

Kontakt: 603-651-946

Polecam!


PS
Info zostało umieszczone całkowicie za darmo i wyłącznie z mojej dobrej woli. Powoływanie się na mnie nie daje żadnych zniżek, a jedynie uśmiech ze strony p. Andrzeja :)




9 komentarzy:

kacper kowalski pisze...

zgadzam się w 100%. Tylko u niego można kupić świeżutkie provie setki 220tki.

A potem z wywołanymi przejść się dwie ulice dalej do Żelaznego i je na bębnie zeskanować i wydrukować :-)

filhalandilas pisze...

Te 220 mnie zainteresowały... z pewnością się udam :D

Dobi pisze...

Na pewno jest tak jak mówicie, Pan Andrzej pod wzgledem wywolywania materiałów analogowych nie ma konkurencji w Trojmieście. Polecam ... mimo już dwukrotnego wywoływania z hmmm... usterką (tłumaczę to przypadkiem i mam nadzieję ze limit pecha w moim przypadku się już wyczerpał:)

Anonimowy pisze...

ja bym jednak nikomu nie dał do wołania moich filmów bw :) jednak połowe zabawy jest własnie w ciemni, wąchając opary odczynników:)

podobnie z powiększeniami. dałem kiedyś do najlepszego we wrocku i jednego z lepszych labów kodaka w polsce - pod dachem we wrocławiu, i niestety ale z tych powiększeń dało się wycisnać więcej;) niemniej jednak zakładzik ma renome bo ostatnio widziałem klientów ze Szwajcarii odbierających tam odbitki;)

genghiskhan:)

Anonimowy pisze...

Iczek napisz gdzie można kupić POLAROID 55. Może jest ktoś warty polecenia.
pozdrawiam

iczek pisze...

Jest tylko jeden taki gość, nazywa się... eBay :)
Niestety.

filhalandilas pisze...

Eeee Panie! Zapomniałeś wspomnieć że to lab dla artystów, niedostępny dla pracujących na etat! Otwarte PN-PT 10-17 :(

iczek pisze...

Po pierwsze to nieprawda. bo ja nie jestem artysta, a tam robie.
Po drugie istnieje tam pewien tradycja usankcjonowany zwyczaj, ze w pokoiku ochrony mozna zostawic materialy dla p. Andrzeja :)
Ot, po prostu ludzkie miejsce :)

Jurek Plieth pisze...

A oprócz wszystkich opisanych powyżej zalet, Andrzej jest na dodatek szkolnym kolegą mojej kochanej małżowinki :-)
Andrzejku, jeśli czytasz, ściskam grabulę!