niedziela, 31 maja 2009

"Śmierć po południu"...


by Ernest Hemingway...








(wizaż: Beata Fryz, mod. Monika)




17 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mocno kreci mnie tylko ostatnie no i moze troszeczke 3.Nie moja to sprawa tylko Twoja i modelki ale ...... chcialabym zobaczyc zdjecia Moni nie wykorzystujace jej nagosci. Ja wiem , ze modelek aktowych malo tylko nie wiem czy jest sesns szuflatkowania i wykorzystywania tak fajnej modelki jednostronnie.

Pozdrawiam !
Gosia Barta

iczek pisze...

Dzizas Gosia... chyba trochę za szybko to napisałaś... :)

wujek db... pisze...

Noo, to widze, ze ktos Ci faktycznie zadal kopniaka w tylek, bo focisz i focisz ostatnio ;) Dla mnie bomba, jest co ogladac, nie zwalniaj tempa ;) Dla mnie 3 i 4 maja moc.

Anonimowy pisze...

Gosia,
Dla mnie jedynie ostatnie, jeżeli myślimy o tym samym. Piękno kobiecych linii na dalszym planie, i ta niedbale opadająca garderoba, koronki, guziki, zapinki... doskonale ujęte (gratulacje Piotr). Trzecie, ale po lekkim przesunięciu uniformu, choć i tak zbyt dosłowne...

Piotrze,
Inaczej widzę kobiety w tego typu fotografiach. Zupełnie inaczej. Może to wyświechtane co powiem, ale ja wolę niedopowiedzenie, zostawienie pola do wyobraźni, tajemniczość, lekkość, zwiewność, niewinność.
Chciałbym czuć, że kobieta jest tu najważniejsza, że zawsze jest podmiotem. Nie strój lub jego fragmenty. Bo kobieta sama w sobie jest pięknem, a wszystko inne to dodatki. Nie odwrotnie. Nie czuję tego.

Pozdrawiam
Mariusz

iczek pisze...

Oczywiscie kazdy widzi to inaczje i cale szczescie. Jednak wydawalo mio sie, ze daje wskazowki w odbiorze tych fotograrii. Kto nie czytal tej ksiazki byc moze nie dokonca cuzuje, co chcialem, probowalem pokazac.

Jak widac, to sa sumie trzy sesje, na trzech roznych nosnikach, trzy rozne typy swiatla, trzy rozne estetyczne podania jednego dania.

Tak jak rozna jest corrida i dobierana jest przez roznych ludzi na swoj sposób, tak i rozna miala byc ta sesja.

Glupio mi troche tlumaczyc wlasne zdjecia, ale mam wrazenie, ze w tym konkretnym przypadku kontekst jest wazny.

Nie pokazalem calosci prac, bo musialbym pokazac trzy 4-5 ujeciowe osobne cykle.
Nie tutajjest ich miejsce jednak.

Co do delikatnosci kobiety - znam te stylistyke i fotke, ktora sie podoba G i M :) Jednak to nie jest moja stylistyka... ale zeby Wam dogodzic w dla kolegi 'D' równiez wiec walnąłem i to :)

Gosia - nie rozumiem Twojego wpisu o szufladkowaniu, zwlaszcza w kontekscie Twoich zdjec tej samej modelki :) Poza tym, co to ma do rzeczy tutaj?:)

Ale to nie jest rozmowa na bloga... chcesz to pisz na priv :)

Anonimowy pisze...

Już Ty się Piotrze tak nie odżegnuj od takiej czy innej stylistyki...:)
Zresztą może Ci się ona zmienić z wiekiem :)))

Ja lubię taką

http://plfoto.com/1617398/zdjecie.html

Mariusz

Anonimowy pisze...

Przepraszam bardzo ze sie wtrace ale ja potrafie takze zalapac sie na zdjecia portretowe hihihi

A Ty gosia sama mnie "rozbierasz" do zdjec wiec .... :-)

Poza tym wychodze z zalozenia ze nie mam sie czego wstydzic dlatego moge co nieco pokazac hehe- dosc chwalenia. Iczek wrzuc kilka wiecej zdjec na pozarcie... tych ubranych :D

MH

Anonimowy pisze...

Zostalam wywolana do tablicy wiec odpowiadam. Monia to nie jest zaden przytyk w Twoim kierunku - jestes super profi modelka i robisz to co Ci fotograf kaze. Chawala Ci za to.Chodzilo mi o mala kreatywnosc fotografa, ktory robi ci juz trzecia czy czawrta sesje eksploatujac ten sam motyw. Zobaczylam ten temat i pierwsze co mi przyszlo do glowy - o boszze znowu piersi Moni ( poniekad piekne jak i cala reszta :) . Zmieniaja sie tylko ciuchy.
No niestety Piotrze mam takie odczucie - potrzebuje modelki z piersiami na wierzchu no to biore Monie. A moze zrob wlasnie cos innego. Pokaz inna strone modelki.
I jesli chodzi o scislosc. Moni robilam dwie sesje - jedna ubrana, druga nie. Wiec jakos nijak sie ma do ilosci sesji zrobionych przez Piotra. To sa moje subiektywne odczucia i skoro jest to blog w ktorym mozna pisac komentarze wyrazilam jedynie swoje zdanie.

Pozdrawiam !
Gosia Barta

iczek pisze...

Gosia, to nie jest dyskusja na to forum. Mialem wrazenie, ze akurat Ty to wyczujesz.
Twoj wpis pierwszy byl za dlugi o ostatnie zdania, które dotyczyły kompletnie "niedyskutowalnych" tutaj spraw, a nie fotek.

Twoja opinia prywatna na temat modelki (tego czy dobrze, ze sie rozbiera, czy dobrze ze u mnie) powinna zostac u Ciebie na mailu, a nie na tym blogu.
Dziwie sie, ze tego nie czujesz...
To sie ma nijak do zdjec, a tylko wprowadzasz watek dośc kłopotliwy (żenujący) chyba zarowno dla mnie - autora, jak i modelki.


Proponuje zakonczyc temat modelek i ich rozbierania się, a pozostac przy zdjeciach, co zawsze z uwagą czytam - zwłaszcza od Ciebie :)

Oceniajmy zdjęcia... Gosiu, ja nie osądzam czy fakt, ze jakas modelka pokazala Ci piersi dwa, trzy czy cztery razy stanowi o wartości fotej, czy nie daj boze modelki!!!


pozdrówka

Anonimowy pisze...

Piotrze nie sadzilam, ze Ty polonista masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Moze przeczytaj jeszcze raz moj ostatni wpis i zobacz do KOGO tycza sie uwagi ;)A jesli trzeba powtorzyc to "Chodzilo mi o mala kreatywnosc fotografa..."
EOT

Pozdrawiam !
Gosia Barta

Kraftsman pisze...

Zjawiskowe zdjecia. Piękna modelka.

guerilla pisze...

Nie udało ci się uchwycić nic z klimatu Hemingway'a niestety :-)

ale próby ładne

karmazyniello pisze...

Podoba mi się tylko nr 4 ze względu na ruch, reszta będąc pozbawiona ruchu jest nudna, cicha i bez życia.
Poza tym chylę czoła bo i tak nigdy nie zrobię lepszych zdjęć w gatunku od Ciebie;-)

Hoorn pisze...

Czwarte (trąci Newtonem) i piąte (za zabawę z widzem, za detal)
Inne wydają mi się sztuczne i akademickie.

iczek pisze...

@Gosia - ależ w Tobie goryczy... uch. I nie jestem polonista. Tak mnie wlasnie znasz :)

No i za kontruktywne uwagi dzieki

Anonimowy pisze...

A co zrobić jeśli masz pewien fotograficzny pomysł i ktoś go wykonał w bardzo podobny sposób ?Czy "robić" swój "zamysł" fotograficzny czy sobie odpuścić ?
A tak troche jest w przypadku tych właśnie zdjęć. :)
Pozdrawiam
Anna Roman

iczek pisze...

Ania... rozmawialismy kiedys... wszystko juz zostało zrobione ponoć więc oglądanie się na to, ze juz to było jest drogą donikąd.

Rób swoje, po swojemu, a ze bedzie podobne... olać to! :)